PKP Intercity zatrudniły pierwszą kobietę maszynistę

PKP Intercity zatrudniły pierwszą kobietę maszynistę

16 marca 2017 | Autor: ŁK
5
PODZIEL SIĘ

PKP Intercity zatrudnia obecnie blisko 1200 maszynistów. Wśród nich po raz pierwszy znalazła się kobieta. Aleksandra Płusa po pozytywnie zakończonym blisko 2-letnim kursie zdobyła uprawnienia do prowadzenia zarówno nowoczesnych pociągów PesaDART, jak i tradycyjnych składów zestawionych z lokomotywy oraz wagonów. Zawód maszynisty wykonują już kobiety zatrudnione przez innych przewoźników w tym Przewozy Regionalne.

Fot. PKP Intercity
PKP intercity co roku organizuje rekrutację kandydatów, którzy chcą zostać maszynistami i prowadzić pociągi dalekobieżne. W ostatnich latach bierze w niej udział ponad 1000 osób, z czego po wstępnych selekcjach, zostaje około 100 kandydatów. Uprawnienia do wykonywania zawodu maszynisty zdobywa ostatecznie 80 procent z nich. Udało się to m.in. Sebastianowi Sałańskiemu i Aleksandrze Płusie – pierwszej kobiecie maszyniście w PKP Intercity. Pani Aleksandra nie jest jednak pierwszą kobietą, któa zdobyła uprawnienia do zawodu maszynisty w Polsce. Wcześniej kobiety na tym stanowisku zatrudniły PKP Cargo Service, Koleje Wielkopolskie i Przewozy Regionalne. W tej ostatniej spółce w zeszłym roku szkolenia na maszynistę rozpoczęło 10 pań.

Kolejowa rodzinna tradycja

Aleksandra z koleją jest związana od dziecka. Od 35 lat, jej ojciec pracuje jako maszynista. – Od kiedy pamiętam, z zaciekawieniem obserwowałam pracę taty i podpytywałam o wszystko. Fascynowały mnie lokomotywy, a także wyzwania i odpowiedzialność, jakie wiążą się z tą pracą – zwierza się.

Wybór zawodu mógł wydawać się oczywisty, jednak pomimo zainteresowań, Aleksandra nie wiązała swojej przyszłości z koleją i najpierw zdecydowała się na pracę w innej branży. Gdy jednak pojawiło się ogłoszenie o rekrutacji kandydatów na maszynistów Aleksandra bez wahania złożyła aplikację.

– W ośrodku szkoleniowym zobaczyłam dwie oczekujące kobiety. Odetchnęłam z ulgą, że nie jestem sama. Po chwili okazało się, że to osoby towarzyszące. Byłam jedyną kobietą, która zgłosiła się w rekrutacji. Myślałam, że nie mam żadnych szans – wyznaje Aleksandra, która została jednak przyjęta na kurs.

– W pierwszych dniach szkolenia widziałam zdziwienie kolegów – wspomina. – Jednak dzięki fachowej wiedzy, zdobytej w technikum budowlanym i na studiach technicznych szybko zdobyłam zaufanie i akceptację grupy. Myślę, że mój udział w szkoleniu przetarł szlak przyszłym kandydatkom – dodaje.

Jak zostać maszynistą?

Kandydat na maszynistę w pierwszej kolejności odbywa dwumiesięczne szkolenie z zasad funkcjonowania kolei i przepisów, które kończy się egzaminem licencyjnym. Po uzyskaniu licencji kolejnym etapem jest kurs na świadectwo maszynisty, który trwa do 16 miesięcy. W jego trakcie kandydat zdobywa wiedzę m.in. z zakresu budowy pojazdów kolejowych. Później pod okiem instruktora adept uczy się obsługi całego taboru, w tym także lokomotyw spalinowych starszego typu.

– Najtrudniejszym etapem szkolenia dla mnie było uczenie się wszystkich kwestii związanych z konstrukcją pojazdów. Natomiast najprzyjemniejsze były jazdy  – wspomina Sebastian, który pomimo iż ma 22 lata i jest najmłodszym maszynistom w Zakładzie Centralnym PKP Intercity, to ma uprawnienia do prowadzenia wszystkich pojazdów, w tym pociągów Pendolino.

Podczas szkolenia kandydaci odbywają też jazdy na symulatorze lokomotywy. W dostępnych scenariuszach można ująć sytuacje realnie występujące na torach – powalone drzewo czy uszkodzony hamulec to tylko niektóre z nich. Dzięki temu kandydaci mogą przygotować się na wiele zdarzeń, które przytrafiają się w trakcie prowadzenia pociągu.

Po zakończonym kursie i pozytywnej opinii opiekuna adept może przystąpić do egzaminu. Po jego zdaniu otrzymuje się świadectwo maszynisty uprawniające do prowadzenia określonego typu pojazdu.  Następnie maszyniści zapoznają się z trasami, po których będą kursować z pasażerami na pokładzie.
PODZIEL SIĘ

5 komentarzy

  1. Po technikum kolejowym miało się około 20 lat. Rok pracy na warsztacie, minimum dwa lata jazdy za pomocnika, kurs lub egzamin eksternistyczny i 23 latek mógł teoretycznie zasiąść samodzielnie za nastawnikiem. W lokomotywowniach, które prowadziły ruch mieszany, przydzielało się takich młodych na łatwe pociągi towarowe. By jeździć w ruchu osobowym trzeba było mieć choć ze trzy lata jazdy za maszynistę i uzyskać weryfikację. Był to maszynista, który przez 8 lat uczył się kolei, ale w praktyce, trwało to dłużej, gdy obsady były dwuosobowe. Była zachowana ciągłość pokoleniowa i nabieranie dobrych nawyków. Dziś 22 letni Sebastian po krótkim szkoleniu jest - no właśnie: kim, czym? - "maszynistom" czy maszynistą na pociągach IC z nieograniczonymi uprawnieniami. Sam nie wie...

  2. Z tego co się orientuję to na składach wagonowych pracować nie może, ponieważ BHP dopuszcza mniejszą wagę dźwiganą w pracy przez kobiety i nie mogą one łączyć sprzęgów. A przynajmniej tak było do tej pory, dlatego kobiety jeździły (tak jak w PR) na składach EZT. Jeśli coś się zmieniło to przepraszam i proszę o sprostowanie.

DODAJ KOMENTARZ