MIB: Dodatkowe pociągi do Łodzi nie przyciągną wielu nowych pasażerów

MIB: Dodatkowe pociągi do Łodzi nie przyciągną wielu nowych pasażerów

17 marca 2017 | Autor: Łukasz Kuś
4
PODZIEL SIĘ

Regulator rynku kolejowego podejmując w 2016 r. odmowną decyzję o udzieleniu Kolejom Mazowieckim wolnego dostępu do torów kierował się przede wszystkim troską o finanse publiczne. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa obawiało się, że nowe pociągi komercyjne nie przyciągną nowych pasażerów, ale odbiorą ich przewoźnikom świadczącym usługę publiczną, co oznacza wypłacanie wyższych rekompensat.

Fot. Jakub "Flyz1" Maciejewski CC BY-SA 4.0

Koleje Mazowieckie wystąpiły z wnioskiem o wolny dostęp do torów na popularnej linii Warszawa Wschodnia – Łódź Fabryczna w ubiegłym roku. 11 lipca Prezes UTK wydał decyzję odmowną, od której przewoźnik odwołał się do sądu.

Decyzja ta była poprzedzona analizą wpływu działalności określonej we wniosku przewoźnika na warunki ekonomiczne usług świadczonych na tej samej linii, na podstawie umowy o świadczenie usług publicznych. Taką umowę zawarły PKP Intercity z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa, w związku z czym resort poinformował regulatora rynku o przeprowadzonych przez siebie wyliczeniach wskazujących na przewidywane potoki pasażerskie i opłacalność przewozów. Prezes UTK przed podjęciem decyzji wystąpił także do innych organizatorów przewozów o charakterze użyteczności publicznej, a także uwzględnił natężenie ruchu na linii kolejowej. MIB obawia się, że dodatkowe pociągi komercyjne nie przyciągną nowych podróżnych do linii Warszawa Wschodnia – Łódź Fabryczna.

Ministerstwo przekazało wyliczenia

– MIB, jako strona umowy, zgodnie z obowiązującymi przepisami tej ustawy, przekazał Prezesowi UTK  wszelkie dokumenty, informacje oraz wyliczenia dotyczące umowy. Wynikało z nich, że wprowadzenie nowych połączeń komercyjnych wpłynie na spadek przychodów pociągów PSC (poprzez przejście części pasażerów z pociągów PSC do pociągów komercyjnych) i będzie skutkowało wzrostem  zapotrzebowania na rekompensatę (dotację z budżetu państwa).  Można bowiem przyjąć, że uruchomienie przewozów komercyjnych nie wpłynie znacząco na wzrost potoków podróżnych i nie przysporzy nowych klientów kolei – poinformował  Szymon Huptyś z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Na decyzję Prezesa UTK wpłynął także fakt, że MIB ma określone limity rekompensat jakie może wypłacać przewoźnikom świadczącym usługi w ramach umowy publicznej.

– Ponieważ w Uchwale nr 214/2010 Rady Ministrów z 23 listopada 2010 r. w sprawie finansowania międzywojewódzkich kolejowych przewozów pasażerskich i zawartej  na jej podstawie Umowie Ramowej, określono  limity rekompensaty na dofinansowanie przewozów międzywojewódzkich,  które nie mogą zostać przekroczone, wzrost deficytu przewozów w ramach PSC będzie skutkował koniecznością ograniczenia oferty przewozowej objętej dofinansowaniem ze środków publicznych.  Ograniczenie to nie musi dotyczyć przewozów wykonywanych w relacji Warszawa – Łódź, lecz także innych relacji – wyjaśnił Huptyś.

MIB docenia konkurencję

Decyzję tę skrytykował m.in. prezes fundacji ProKolej Jakub Majewski, zdaniem którego w praktyce powoduje to, że pociągi dotowane z budżetu państwa mają pierwszeństwo przy udzielaniu dostępi do torów nad pociągami, które przewoźnicy chcą uruchamiać na zasadach komercyjnych bez dopłat. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapewnia jednak, że jest zainteresowanie rozwojem konkurencji na rynku przewozów, którą można zrealizować poprzez ogłaszanie przetargów na świadczenie usługi publicznej.

– W  ocenie MIB jest to rozwiązanie korzystne, zarówno  z punktu widzenia organizatora przewozów, jak i pasażerów, ponieważ konkurencja zawsze wymusza poprawę jakości świadczonych usług, przy jednoczesnej optymalizacji kosztów ich wykonywania i tym samym mniejszych obciążeniach finansów publicznych – zapewnił rzecznik ministerstwa.

Dostęp jest, jakby go nie było

Koleje Mazowieckie podobnie jak i wszyscy pozostali przewoźnicy otrzymali jednakże wolny dostęp do torów na początku 2017 roku, co wynika ze zmiany przepisów prawa. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o transporcie kolejowym przez najbliższe 10 miesięcy przewoźnicy nie muszą występować do Prezesa UTK o wolny dostęp. Zmiana ta ma jednakże charakter czysto formalny, bowiem rozkład jazdy 2016/2017 już wszedł w życie a zatem przewoźnicy de facto mają zablokowaną możliwość uruchamiania połączeń komercyjnych, gdyż wszystkie atrakcyjne biznesowo relacje już zostały przydzielone. Tymczasem dla rozkładu 2017/2018 Prezes UTK ponownie będzie wydawała decyzje o dostępie do torów.

PODZIEL SIĘ

4 komentarze

  1. Pociagi co 10-20 minut w szczycie a nawet w nocy? Zejdź na ziemie i przestań marzyć,nigdzie nie ma takiej częstotliwości kursowania bo nie jest to realne.

    • Jak nigdzie, Niemcy, Francja...tam pociągi jeżdżą często w odstępach 10-20 minutowych. Z tego co pamiętam, to nawet Eurostar jeżdżą w godzinach szczytu co 30 minut w relacji Paryż-Londyn.

  2. Bzdury. Na trasie Łódź - Warszawa powinien być takt w szczycie co 10-20 minut, poza szczytem co 40-60 minut a w nocy co 120 minut. Wspólny bilet by wyleczył sytuację. W chwili obecnej aż się prosi o przywrócenie ED74 na tą trasę. Wydłużenie o 1 człon (bez drzwi), likwidacja połowy drzwi w człomnach silnikowych, dodanie gniazdek (przynajmniej 5V USB), zainstalowanie w odzyskanym miejscu po drzwiach automatu z kawą i przekąskami przy czasie przejazdu 65 minut będzie optymalne. Takie 2 wydłużone ED74 zapewnią wystarczający komfort. Do tego sensowne trasy przez Warszawe - szkoda, że kosztem innych miast - Łódź - Olsztyn, Łódź - Białystok, jakieś beztitlino Łódź - 3City, Łódź - Terespol, Łódź - Lublin (po remoncie siódemki). Jeśli KM nie dostały zgody to zabrać ją ŁKA, żeby było sprawiedliwie. W sumie dotowanie tej trasy to jakaś pomyłka, przyczyni się do pogorszenia oferty, bo pasażer spadnie na ostatnie miejsce. Tu powinna być symboliczna dotacja (jako myk na unijne składy), ale dla wszystkich, co zechcą jeździć. J

DODAJ KOMENTARZ