Kolejka Nadwiślańska z rekordem frekwencji

Kolejka Nadwiślańska z rekordem frekwencji

07 listopada 2012 | Autor:
PODZIEL SIĘ

W zakończonym sezonie turystycznym Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa przewiozła ponad 11,5 tys. pasażerów. To niemal trzy razy więcej niż rok wcześniej, gdy było to zaledwie ok. 4 tys. osób. Skąd to powodzenie?

Fot. Magdalena Pokrzycka-Walczak

Rekordowa frekwencja może być zasługą nowych atrakcji, które przyciągają turystów na szlak kolejki. Jednym z największych i licznie odwiedzanych obiektów jest dawna wieża ciśnień w Karczmiskach. Budynek, wzniesiony w latach 50. ubiegłego stulecia, pełni dziś rolę tarasu widokowego. Poza tym dzięki zrealizowaniu dwóch projektów finansowanych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego, możliwe było sfinansowanie wielu inwestycji, m.in. wyremontowano wagony,  lokomotywy i budynki kolejowe, ale także szlaki: Karczmiska-Opole, Rozalin-Poniatowa oraz Karczmiska -  Polanówka. To pozwoliło rozbudować ofertę i połączyć kolejkę z innymi lokalnymi atrakcjami.

- Kupiliśmy rowery dla turystów oraz zbudowaliśmy wiatę rowerową przy grodzisku Żmijowiska, powstały również dwie nowe stacje plenerowe w Polanówce i Rozalinie – wylicza Zenon Rodzik, Starosta Powiatu Opolskiego.

Nie udało się jak dotąd wyremontować uszkodzonego kilka lat temu wiaduktu w Rogalowie.  - Z powodów finansowych i proceduralnych, ale jestem dobrej myśli, że w przyszłym roku kolejka pojedzie już ze stacji w Nałęczowie – tłumaczy Starosta Rodzik.

Miniony sezon turystyczny kolejki dobrze podsumowują liczby.

- Na trasę wyruszyły 23 pociągi rozkładowe i 73 uruchomione jako przejazdy zorganizowane – mówi Stanisław Ogonek, kierownik Sekcji Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej w Karczmiskach. - Kolejka jeździła na trzech trasach: Karczmiska – Opole Lubelskie (lub Poniatowa) – Karczmiska, Karczmiska – Polanówka – Karczmiska i Opole Lubelskie (lub Poniatowa) – Karczmiska – Opole Lubelskie (lub Poniatowa) – wylicza.  

Łącznie Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa przewiozła 11.504 pasażerów. Chociaż sezon minął, to pasazerowie - o ile dopisze pogoda – może jeździć do późnej jesieni. 

- Dopóki nie pojawi się śnieg i mróz, jesteśmy cały czas otwarci na zgłoszenia od grup zorganizowanych – zapewnia  kierownik Ogonek.

PODZIEL SIĘ