Autobusem do Opoczna... i co dalej?

Autobusem do Opoczna... i co dalej?

12 marca 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Mijają trzy miesiące od reaktywacji połączenia Tomaszowa Mazowieckiego z Opocznem, a na linii nadal często kursują autobusy zastępcze. Choć województwo łódzkie rozważa możliwość wydłużenia trasy do Skarżyska-Kamiennej, nie ma sojusznika w świętokrzyskim urzędzie marszałkowskim. Jaka jest przyszłość podłódzkiego odcinka linii nr 25?

Fot. Kasper Fiszer

9 grudnia 2012 r. na nieczynną od sierpnia 2009 r. trasę Tomaszów Mazowiecki – Opoczno wróciły pociągi pasażerskie. Pięć par kursów dziennie pokonuje 26-kilometrowy odcinek w pół godziny. W porównaniu z sytuacją sprzed trzech lat, pociągów jest więcej i jadą znacznie szybciej, a do tego w Tomaszowie wszystkie są skomunikowane ze składami do Koluszek i Łodzi. Po trzech miesiącach istnienia połączenia warto spróbować nieco szerzej ocenić jego funkcjonowanie.

Awaryjne Kolzamy

Zlecający kursy łódzki urząd marszałkowski nie posiada własnego taboru spalinowego, więc Przewozy Regionalne sprowadziły do bazy w Idzikowicach własne autobusy szynowe. Na kilka dni przed startem połączenia trafił tam szynobus SN81-006, który stacjonował wcześniej w Czeremsze. Wyprodukowany na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku w raciborskich zakładach Kolzam pojazd jest jednak awaryjny, a PR nie zdążyły na czas sprowadzić wagonu, który służyłby jako rezerwa.

Problemy pojawiły się już w pierwszym tygodniu eksploatacji. 14 grudnia SN81 zepsuł się i na cztery dni zjechał do bazy. Połączenie obsłużył – zamiast szynowego – autobus zwykły. Sytuację miało poprawić przeniesienie do Idzikowic drugiego podlaskiego pojazdu z Kolzamu – egzemplarza SN81-004, który niedawno przeszedł rewizję wykonaną własnym sumptem przez PR Białystok. Dotarł on do bazy łódzkiego zakładu 12 stycznia.

Nadal komunikacja zastępcza

– Problemy taborowe na linii do Opoczna nie występują już od dłuższego czasu, operator posiada bowiem pojazd rezerwowy – powiedział nam Jacek Grabarski z wydziału informacji i komunikacji społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Jednak tylko w lutym autobus zastępczy musiał wyjechać w trasę aż sześciokrotnie, ostatni raz 24 lutego.

Mimo częstych zakłóceń w kursowaniu, pociągi przyciągnęły pewne grono pasażerów. – Pierwsze wyniki badań frekwencji wskazują na zapełnienie pociągów w granicach 20–30 podróżnych na kurs – mówi Grabarski. Oznacza to przeszło 200 osób korzystających z połączenia dziennie. Kolej uzupełniła bowiem niewielką ofertę opoczyńskiego PKS. Do Tomaszowa Mazowieckiego odjeżdża co prawda 10 autobusów dziennie, ale większość z nich kursuje tylko w dni robocze, nie obowiązują w nich ulgi dla uczniów i jadą znacznie dłużej niż pociąg. Nie są też skomunikowane z kursami do Łodzi.

Do granicy województwa

Kursujące do 2009 r. pociągi obsługujące odcinek Tomaszów – Opoczno nie kończyły tu biegu. Kierowane były dalej linią nr 25 przez Końskie do Skarżyska-Kamiennej, które stanowi dobry punkt przesiadkowy dla podróżujących do Kielc czy Radomia. Łódzki urząd marszałkowski chciałby, by połączenie funkcjonowało w podobnym kształcie i dziś.

– Sprawa przywrócenia ruchu na odcinku Opoczno – Skarżysko ma być przedmiotem rozmów marszałka województwa łódzkiego z marszałkiem województwa świętokrzyskiego na spotkaniu wyznaczonym na 18 marca – zapowiada Grabarski.

Tylko po modernizacji

Wznowienie ruchu na świętokrzyskim odcinku linii nr 25 wydaje się jednak mało realne. – Powodem jego wstrzymania była niewielka liczba pasażerów, którzy korzystali z pociągów. W efekcie wpływy z biletów tylko w kilku procentach pokrywały koszty utrzymania tej linii – przypomina Iwona Sinkiewicz, rzecznik prasowy marszałka województwa świętokrzyskiego. – Decyzję o likwidacji połączenia kolejowego podjęto po wcześniejszym, trwającym prawie dwa lata,  badaniu zasadności dalszego utrzymania tej linii. Wyraźnie pokazało ono, iż utrzymywanie tego połączenia jest nieekonomiczne – dodaje.

Świętokrzyskie nie wyklucza możliwości uruchomienia kursów w przyszłości. – Połączenie to nabierze szczególnego znaczenia z chwilą podjęcia decyzji o budowie Kolei Dużych Prędkości (tzw. „Y”)  i planowanej rozbudowie infrastruktury dworcowej w Opocznie – mówi Sinkiewicz, ale zastrzega, że wznowienie ruchu będzie brane pod uwagę dopiero po modernizacji torów i elektryfikacji spalinowej trasy.

PODZIEL SIĘ