Inwestycje przewoźników: lokomotywy czy platformy?

Inwestycje przewoźników: lokomotywy czy platformy?

01 kwietnia 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Plany unowocześniania taboru przez przewoźników towarowych koncentrują się głównie na lokomotywach. Jednak PKP Cargo chce w najbliższym czasie wydać znaczną sumę na zakup wagonów - platform do przewozu kontenerów. Czy zmienia się trend w inwestycjach?

Fot. Kuba Batorowicz

Transport kolejowy jest papierkiem lakmusowym gospodarki – jeśli produkcja zwalnia, poziom przewozu towarów maleje. Tymczasem według danych Urzędu Transportu Kolejowego, w 2012 r. o 7,24 proc. zmniejszyła się liczba towarów przewiezionych koleją. Spadła też o 9,10 proc. praca przewozowa wykonana przez spółki kolejowe.

Jednak inwestycje w tabor to projekty długofalowe. Są realizowane niezależnie od cyklów koniunktury, a co więcej spadek przewozów, czy nawet recesja, może być dobrym czasem na unowocześnienie i przygotowanie lokomotyw czy wagonów do obsługi przyszłych zamówień. W jakich sektorach? Warto ocenić, przyglądając się planom inwestycyjnym poszczególnych przewoźników towarowych. 

Czekając na Vectrony
DB Schenker Rail Polska, drugi, największy w naszym kraju operator towarowy, inwestuje w lokomotywy. W ubiegłym roku spółka zamówiła w Siemensie 23 elektrowozy Vectron DC. W grudniu odebrano pierwszy z nich a kolejne trzy zostaną przekazane operatorowi latem tego roku. Ostatnie z zamówionych pojazdów dotrą do przewoźnika za dwa lata.

Vectron DC jest 80-tonową lokomotywą zasilaną prądem stałym o napięciu 3 kV. Podczas oficjalnego odbioru lokomotywy szefowie DB Schenker Rail Polska nie kryli dumy ze swojej inwestycji. Podkreślali, że kupują nowe pojazdy pomimo kryzysu, co wyróżnia spółkę na tle konkurencji.

Z informacji przekazanych przez spółkę wynika, że posiada ona w sumie 375 lokomotyw oraz 6625 wagonów, głównie do przewożenia ładunków masowych. Jest to stan taboru na koniec 2011 r. Dodatkowo w latach 2011-2012 w ramach grupy DB Schenker Rail do Polski przekazanych zostało 15 brytyjskich lokomotyw spalinowych Class 66. Nowych inwestycji taborowych przewoźnik na razie nie planuje.

Smokiem i maratończykiem
Na zakup nowych lokomotyw znaczne kwoty wyłożył Lotos Kolej. W ostatnich latach operator, który dysponuje łącznie parkiem blisko 100 lokomotyw, inwestował w pojazdy serii Traxx (elektryczne Traxx DC i Traxx MS oraz spalinowe Traxx DE) produkowane przez Bombardiera. Ale to nie koniec inwestycji.

Aktualnie przewoźnik z Grupy Lotos stawia jednak na polski tabor. Podczas targów InnoTrans, które odbyły się we wrześniu ub. r. w Berlinie, spółka podpisała zamówienie na pięć lokomotyw Dragon, produkowanych przez gliwicki ZNLE (obecnie: Newag Gliwice). Dragony zostały zakupione w formie leasingu. Partnerem w realizacji tej inwestycji jest ING Bank Polski.

Prototypy na testach
LOTOS Kolej chętnie uczestniczy w testach nowych konstrukcji i jest zainteresowany ewentualnym ich późniejszym zakupem. Niedawno firma Lotos Kolej sprawdzała na torach kolejny polski elektrowóz. Tym razem wyprodukowaną przez bydgoską PESĘ lokomotywę GAMA Marathon. Testy wypadły bardzo dobrze, Marathon zdał egzamin w czasie eksploatacji nadzorowanej w warunkach zimowych, gdy obsługiwał składy z 36 wagonami. Sądząc po entuzjastycznych doniesieniach z Lotosu na temat zakończonej eksploatacji nadzorowanej elektrowozu, GAMA w przyszłości może on zasilić flotę przewoźnika. Obecnie Marathon trafił jeszcze na testy do PKP Intercity. Wróci jednak jeszcze do Lotosu, aby dokończyć jazdy nadzorowane w składach towarowych, by potem wrócić do producenta. PESA dokona w elektrowozie ostatnich modyfikacji, zanim ruszy z seryjną produkcją lokomotyw.

Lotos Kolej nie planuje dalszych, znaczących inwestycji taborowych. Podobnie jak inni przewoźnicy, wagony remontuje we własnym zakresie albo w autoryzowanych zakładach np. w Wagon Service Ostróda. Ewentualne zakupy taboru dla spółki uzależnione będą od zamówień klientów na przewozy.

Modernizacja wystarczy
Największy w Polsce przewoźnik towarowy, czyli PKP Cargo dysponuje flotą 2400 lokomotyw elektrycznych i spalinowych oraz ok. 64,6 tys. wagonów. W planach przewoźnika na lata 2013-14 jest wykonanie napraw okresowych ok. 17 tys. wagonów. Co z lokomotywami? PKP Cargo nowych nie kupuje.

- Dysponujemy wystarczającym zasobem do obsługi działalności PKP Cargo, a nawet potencjałem do obsługi dodatkowych ładunków. Nie ma żadnych obaw, że może zabraknąć nam lokomotyw, gdyby poziom przewozów miał gwałtownie wzrosnąć – tłumaczy Mariusz Przybylski, rzecznik spółki. - Niedawno zakończył się projekt modernizacji 118 lokomotyw SM42 w nowosądeckim Newagu. Nie wykluczamy zakupów nowego taboru, jednak wielokrotnie podkreślaliśmy, że przy obecnym stanie infrastruktury kolejowej parametry obecnie eksploatowanego taboru są wystarczające. Ze względu na wyższą efektywność inwestycji koncentrujemy się na modernizacji lokomotyw spalinowych – dodaje.

Aktualnie PKP Cargo przygotowuje modernizację 30 lokomotyw serii SM48. Spółka naprawia lokomotywy spalinowe na poziomie V i modernizuje elektryczne lokomotywy EU07 w swoim zakładzie w Ostrowie Wielkopolskim. W Ostrowie będą też modernizowane lokomotywy ET22.

Cystern nie potrzeba
Inwestycje taborowe spółki wynikają ze strategii spółki na lata 2012 - 2016. Zapisano w niej m.in. plan zwiększenia udziałów w rynku przewozów paliw. Ale do jego realizacji nie zostaną zakupione nowe wagony – cysterny. Mariusz Przybylski wyjaśnia, że kontrakty na przewóz produktów ropopochodnych realizowane są w wagonach klientów lub w wagonach wynajmowanych.

Poza tym PKP Cargo liczy, że spółce uda się wejść na rynek paliwowy poprzez przejęcie branżowych przewoźników czyli Lotos Kolej i Orlen KolTrans. O ile firmy te będą szukały inwestorów.

- PKP Cargo będzie uważnie obserwować rynek i jeżeli pojawią się możliwości przejęć mniejszych podmiotów, będziemy je każdorazowo analizować – dodaje rzecznik.

Boom na kontenery
Prognozy rozwoju rynku zapisane w strategii przewoźnika przewidują, że nastąpi dalszy, znaczący wzrost przewozów intermodalnych. Może dlatego największą inwestycją spółki w nowy tabor jest program zakupu 330 wagonów – platform do przewozu kontenerów.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe statystyki, widać, że przewozy w tym segmencie rynku są imponujące i charakteryzuje je duża dynamika. Według danych UTK, w 2012 r. polscy operatorzy przewieźli blisko 644,6 tysiąca sztuk jednostek (kontenerów), czyli o ponad 31,8 proc. więcej niż w 2011 r.

- Chcemy kupić platformy jeszcze w tym roku. Obecnie jesteśmy w trakcie przetargu, który zamierzamy rozstrzygnąć w połowie roku. Ten zakup mamy zamiar sfinansować przy wsparciu ze strony środków UE – informuje Mariusz Przybylski.

Spółka nie planuje zakupu nowych wagonów – węglarek. Chociaż do niedawna PKP Cargo planowało uruchomić w Polsce, wraz z chińską firmą CRN, montownię takich wagonów. Wagony mogły być produkowane na potrzeby spółki, ale też dla innych, europejskich przewoźników. Rzecznik spółki wyjaśnia, że nie zrezygnowano z tego projektu. W II kwartale tego roku zakończą się analizy, które wskażą, czy produkcja wagonów w Polsce będzie opłacalna.

Flota dla towarowych
Do tej pory królowały inwestycje w lokomotywy. Przewoźnicy zarówno kupowali nowe pojazdy jak i modernizowali używane, na czym korzystali polscy producenci, którzy nie tylko opracowali własne technologie unowocześniania pojazdów, ale też odpowiedzieli na potrzeby rynku tworząc nowe konstrukcje. Chociaż w inwestycjach w nowy park wagonowy widać ożywienie to jednak nadal jest to płytki segment – wagony są w dość prosty i tani sposób przez przewoźnikowi remontowane i modernizowane.

Dalsze plany unowocześniania taboru zależą od prognoz operatorów dotyczących dynamiki transportu w poszczególnych sektorach przewozów towarowych. Niezależnie jednak od koniunktury na rynku, przewoźnicy inwestują w te obszary, które z ich perspektywy obiecują wzrost przewozów, rozwój firm i satysfakcjonujące zyski.

PODZIEL SIĘ