T. Ryś: kultura bezpieczeństwa to podstawa

T. Ryś: kultura bezpieczeństwa to podstawa

25 kwietnia 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Z takich zdarzeń, jak katastrofa w Szczekocinach powinny być wyciągane wnioski, które każda odpowiedzialna instytucja musi zawrzeć w swoich wewnętrznych regulacjach – twierdzi Tadeusz Ryś, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.

Fot. Rafał Wilgusiak

Incydenty na liniach kolejowych są sygnałami o tym, że coś może dziać się źle. PKBWK zbiera wszelkie dane, która pomogą ustalić w którym miejscu zawiodły procedury, człowiek, czy maszyna. Na tej podstawie komisja tworzy rekomendacje koniecznych zmian i przekazuje je do Urzędu  Transportu Kolejowego. Dopiero UTK przekazuje je dalej, czyli zarządcy infrastruktury lub przewoźnikom z zaleceniem ich wdrażania.

- W Polsce tak się utarło, że w przypadku zdarzeń wszyscy obwiniają za nie ministra odpowiedzialnego za transport – mówi przewodniczący Tadeusz Ryś. – W rzeczywistości to przewoźnik i zarządca są zobowiązani do wdrażania systemów związanych z bezpieczeństwem i do ich stosowania. Dotyczy to także producentów systemów, których produkty również muszą spełniać określone wymagania – dodaje.

Przewodniczący Ryś zwraca także uwagę na tzw. kulturę bezpieczeństwa, która powinna być kształtowana już na początku drogi kształcenia do zawodu kolejarza w technikach kolejowych.

- Kultura ta została przyjęta jako podstawowa w służbie kolei. Dawniej było tak, ze jeśli ktoś wiedział, że nie jest w stanie przyjąć na swoje barki odpowiedzialności, po prostu odchodził. Dziś stworzyła się pewna dziura, luka. Są to pracownicy kolei, którzy nie przyjęli kultury bezpieczeństwa. Niestety ta luka będzie procentować – mówi Tadeusz Ryś i zwraca jednocześnie uwagę, że tę lukę powinien pomagać wypełniać Zespół Nadzoru Kolei.

Wśród refleksji Tadeusza Rysia dotyczących bezpieczeństwa na kolei jest też problem stosowania wielu typów urządzeń srk. – W trakcie gwarancyjnych remontów tego typu urządzeń, firma, która jest ich producentem wysyła ekipę techniczną złożoną z kilku osób. Jest wśród nich technik elektronik, technik mechanik, czy specjalista od sterowników. Po zakończeniu okresu gwarancyjnego urządzeniem opiekuje się tylko jedna osoba, która musi mieć wiedzę także pozostałych techników – zauważa przewodniczący Ryś.

Zwraca on uwagę, że problem ten staje się jeszcze większy, gdy jedna osoba ma pod swoją opieką urządzenia srk kilku różnych typów.

Cytaty pochodzą z VI Konferencji naukowo-technicznej „Projektowanie, budowa i utrzymanie infrastruktury w transporcie szynowym” Infraszyn 2013 odbywającej się w dniach 24 – 26 kwietnia w Zakopanem. Patronem medialnym imprezy jest „Kurier Kolejowy” oraz jego wydawca - KOW media&marketing.

PODZIEL SIĘ