Wróciły pociągi z Sędziszowa do Katowic

Wróciły pociągi z Sędziszowa do Katowic

22 maja 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Od 13 maja można znowu dojechać bezpośrednim pociągiem z Kielc i Sędziszowa do Sosnowca i Katowic. To efekt porozumienia marszałków trzech województw: śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. 

Fot. Krzysztof Kuś

Problem z połączeniami zaczął się w grudniu 2012 roku, gdy całość ruchu w województwie śląskim została przejęta przez Koleje Śląskie. Z powodu braku porozumienia między marszałkami, zamiast wygodnych bezpośrednich połączeń, pasażerowie zostali skazani na przesiadki.

Jadąc z Kielc, Sędziszowa, czy Olkusza do Katowic, trzeba było przesiadać się aż dwukrotnie. Najpierw w Sławkowie, z pociągu Przewozów Regionalnych na autobus lub pociąg Kolei Śląskich, a następnie w Sosnowcu na skład jadący w stronę Katowic.

Dla dobra pasażerów

Witold Trólka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego (UMWŚ) potwierdza, że niezadowolenie pasażerów było jednym z głównych powodów, który zaważył na podjęciu przez województwo śląskie rozmów w sprawie ustalenia nowych zasad organizacji połączeń.

- Skłaniały się ku temu również  samorządy z Kielc i Krakowa – wyjaśnia Witold Trólka. – Udało nam się tak przeorganizować rozkład jazdy i obiegi, że Przewozy Regionalne będą, tak jak w poprzednim rozkładzie jazdy, wjeżdżać bezpośrednio do Katowic. Rozkład jazdy zakładający 6 par pociągów będzie realizowany taborem należącym do PR.

Jaki koszt?

Jak dodaje, deficyt związany ze świadczeniem usług na linii zostanie pokryty z budżetu poszczególnych województw. Koszt 1 pockm to 21,99 zł. Łączna wartość umowy z Przewozami Regionalnymi w przypadku województwa śląskiego za realizację usług przewozowych w obecnym rozkładzie jazdy to ponad 30,9 mln zł.

Patrząc na powyższą kwotę należy jednak pamiętać, że obok przywróconych dzisiaj połączeń, Przewozy Regionalne obsługują także na terenie woj. śląskiego inne linie. Po kłopotach Kolei Śląskich z wykonaniem całości założonego rozkładu, 15 grudnia przewoźnik przejął obsługę niektórych linii stykowych (Częstochowa – Piotrków Trybunalski, Częstochowa – Kielce, Kędzierzyn-Koźle – Gliwice, Strzelce Opolskie – Gliwice, Kędzierzyn-Koźle – Racibórz).

Atrakcyjna taryfa

Bilans kilku miesięcy rozkładowych komplikacji nie wypada pomyślnie. Uciążliwe przesiadki spowodowały, że podróżni w zdecydowanej większości porzucili pociągi na rzecz własnych samochodów i prywatnych busów. Czy uda się ich teraz odzyskać? Przewozy Regionalne liczą, że tak. Ma w tym pomóc nowa oferta.

- Będziemy starali się przekonać pasażerów do podróży naszymi pociągami poprzez wprowadzony na odcinku Sędziszów - Katowice tzw. Bilet olkuski. Jego ceny są niższe nawet o ponad 50 proc. od obowiązującej taryfy i konkurencyjne w stosunku do cen biletów przewoźników autobusowych - mówi Kamil Migała, rzecznik prasowy PR.

Jak na razie rozkład jazdy jest jednak dość ubogi. Przewozy Regionalne uruchamiają na zlecenie samorządów łącznie 6 par pociągów. 5 par kursuje codziennie, pozostała tylko w dni robocze. 1 para kursuje w relacji Sędziszów – Sosnowiec Główny – Sędziszów, 4 pociągi w relacji Sędziszów – Katowice, 3 w relacji Katowice – Sędziszów, 1 w relacji Kielce – Katowice i 2 w relacji Katowice – Kielce.

Pierwsze godziny

Jak wyglądały pierwszy godziny ponownego przejęcia obsługi całości linii przez Przewozy Regionalne? Z naszych porannych obserwacji wynika, że obyło się bez wpadek i problemów. Jedynie pociąg z Sędziszowa do Katowic (przyjazd: 7.52) odnotował na stacji w Sosnowcu Południowym 20 min. opóźnienia. Połączenia obsługiwały pojazdy serii EN57.

Nie było najmniejszych problemów z zakupem u obsługi składów Biletu olkuskiego. W pociągu nr 42212 do Kielc (odjazd z Katowic o 7.37) oraz w pociągu nr 24221 z Sędziszowa do Katowic (planowy przyjazd do Katowic o 9.31) pomiędzy stacjami Sosnowiec Południowy a Sosnowiec Kazimierz podróżowało kilkanaście osób. Z prowadzonych przez nas w kolejnych dniach obserwacji wynika, że frekwencja powoli, ale systematycznie wzrasta. W piątek pociąg nr 42218 do Sędziszowa (odjazd z Katowic o 16.10) wyjechał ze stacji początkowej z 36 osobami na pokładzie. Czy liczba podróżnych wróci jednak do stanu sprzed grudnia 2012 roku, pokażą najbliższe miesiące.

PODZIEL SIĘ