ZM: przez złe decyzje KŚ wydadzą 50 mln zł

ZM: przez złe decyzje KŚ wydadzą 50 mln zł

27 maja 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Stowarzyszenie Zielone Mazowsze, którego jednym z założycieli jest autor grudniowego rozkładu jazdy Kolei Śląskich, przedstawiło raport poświęcony śląskiemu przewoźnikowi. Z dokumentu wynika, że realizacja planu naprawczego spółki będzie kosztowała KŚ 45,7 – 50,7 mln zł.

Fot. Kuba Batorowicz

Zielone Mazowsze przedstawiło raport podczas piątkowej konferencji w Katowicach. Stowarzyszenie reprezentował były pracownik KŚ, Stanisław Biega, który opracował dla przewoźnika rozkład jazdy 2012-2014.

Raport można znaleźć na stronie internetowej Zielonego Mazowsza

Nowy zarząd KŚ oraz samorząd województwa śląskiego, realizują plan ratowania spółki. Zielone Mazowsze krytykuje podejmowane w tej sprawie decyzje, tłumacząc, że będą one kosztowały KŚ ok. 50 mln zł.

Według ZM na tę kwotę składają się następujące pozycje:

22-24 mln zł – koszty wynikające z zerwania umowy trzyletniej przez samorząd województwa i podpisania nowej, jednorocznej z mniejszą rekompensatą. Choć pozornie samorząd oszczędza 31 mln zł, spadek kosztów KŚ z racji niższych kosztów energii i infrastruktury wynosi w rzeczywistości 16-17 mln zł, przy równoczesnym spadku przychodów o 8-9 mln zł.

6-9 mln zł – to koszty wynikające z uznania ulg 99% dla kolejarzy i 80% dla ich rodzin na wniosek zarządu spółki Koleje Śląskie w miejsce stosowanych w 2012 r. biletów normalnych i z ulgą 33/50% oraz z ulgami ustawowymi. Ulgi przysługują także kolejarzom innych spółek (np. z PKP IC), ale pracownikom KŚ w pociągach tych spółek już nie.
3,8 mln zł – to zbędne koszty umów z PKP Cargo na lokomotywy w okresie 1 I - 31 V (straty w okresie 24 II - 31 V: 2,5 mln zł).

1,2 mln zł – to zbędne koszty pozyskania 6 EZT (elektrycznych zespołów trakcyjnych) z Przewozów Regionalnych po otrzymaniu 6 pojazdów 27WE w okresie 1 III - 31 V, w okresie 1 II - 1 III 4 EZT.

3 mln zł – to wzrost kosztów finansowych w 2013 r. w wyniku zerwania umowy trzyletniej spowodowany powstaniem odsetek karnych za opóźnione płatności PKP PLK, PKP Energetyka etc., wyższymi kosztami finansowymi związanymi z koniecznością pozyskania środków obrotowych i utratą płynności w wyniku zmniejszenia w grudniu 2012 r. rekompensaty o ok. 3 mln zł oraz odebrania zaliczki w kwocie 5 mln zł.

0,2 mln zł – to kary z tytułu opóźnień na taborze prowadzonym lokomotywami ET22/EU07 zamiast szynobusami.

7 mln zł – to koszty braku porozumienia z firmą Heros na korzystanie z wagonów – umowa nie jest rozwiązana, a wagony nie są wykorzystywane. W przypadku utrzymania takiej postawy Koleje Śląskie przegrają w arbitrażu sprawę i poniosą koszty dodatkowych odsetek.

0,2 mln zł – to koszty korzystania z wagonów PKP Intercity po 1 I 2013 r. w sytuacji dysponowania wystarczającą ilością parku wagonowego.

0,5 mln zł – to koszty zmian w rozkładzie jazdy w trybie indywidualnym (poza terminami okresowych zmian, wynikającymi z regulaminu zarządcy sieci kolejowej).

1,2 mln zł – to dodatkowe koszty energii trakcyjnej w wyniku zastąpienia szynobusów lokomotywami elektrycznymi (południe regionu).

0,4 mln zł – to dodatkowe koszty stawek dostępu do torów w wyniku zmiany przedziału masy pociągów z poniżej 150 t na przedział 150-300 t dla kursów na liniach lokalnych o niskich potokach i jazdy na rozkład indywidualny.

0,2 mln zł – to kara wymierzona przez UTK za zły system informacji pasażerskiej w wyniku łamania rozporządzenia ze stycznia 2013 r. (wobec braku poprawy spółce grozi kara do 4 mln zł).

Razem: 45,7 – 50,7 mln zł

Raport zwraca m.in. uwagę na olbrzymią niegospodarność w zarządzaniu taborem. O ile według raportu ZDG TOR w krytycznym okresie drugiej dekady grudnia 2012 r. spółka posiadała 36% rezerwę taborową, to poziomy te, i tak niezwykle wysokie, w kolejnych miesiącach jeszcze wzrosły. W styczniu przewoźnik dysponował już 49% rezerwą taboru, w lutym poziom ten wzrósł do 53%, by po dostarczeniu pozostałych pojazdów 27WE z Pesy sięgnąć 62%. Koleje Śląskie dysponują przez ostatnie 3 miesiące ogółem 77 pojazdami trakcyjnymi na 47 koniecznych do realizacji obiegów. Na takim wskaźniku rezerwy taborowej spółka funkcjonowała w marcu, kwietniu i maju. Nawet po zakończeniu umowy o wynajmie lokomotyw Traxx wskaźnik ten spadnie do poziomu 33% - w dalszym ciągu zabójczego dla finansów firmy.

Jeszcze w kwietniu (czyli kiedy rezerwa wynosiła 62% i jednocześnie było wiadomo, że w czerwcu przewoźnik skasuje 1/3 połączeń) wydzierżawiono od Przewozów Regionalnych 8 składów typu EN57. Koszt rocznej dzierżawy (z utrzymaniem) wyniósł ponad 8 mln zł. Warto liczby te porównać z inną transakcją - we wrześniu ub.r. te same Przewozy Regionalne sprzedały samorządowi województwa zachodniopomorskiego 7 takich samych składów EN57 za łączną kwotę 7,5 mln zł. Za rok użytkowania Koleje Śląskie płacą prawie tyle samo, co województwo zachodniopomorskie za zakup na własność.

W raporcie podano także liczne przykłady decyzji niekorzystnych dla przewoźnika i ogółu pasażerów, a korzystnych dla konkretnych pracowników kolejowych.

PODZIEL SIĘ