Arriva RP: kończymy już rekrutację załogi

Arriva RP: kończymy już rekrutację załogi

04 czerwca 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Samorząd województwa kujawsko-pomorskiego podpisze wkrótce umowę z firmą Arriva RP na obsługę większości linii w regionie od grudnia tego roku. Przewoźnik zatrudnił już znaczną część nowych pracowników. Nie należą do nich kolejarze Przewozów Regionalnych, których Zakładowi grozi likwidacji.

Fot. Adam Brzozowski

Arriva nie ma jeszcze zawartej umowy z kujawsko-pomorskim samorządem na świadczenie usług od grudnia tego roku. Ale od kwietnia przewoźnik przygotowuje się do przejęcia nowych linii w regionie. Między innymi rozpoczął rekrutację pracowników, zaadresowaną też do kolejarzy z Kujawsko-Pomorskiego Zakładu PR. PR nie odpowiedziały na ofertę.

Aby nie wyszło jak na Śląsku

- Publikowaliśmy ogłoszenia skierowane do pracowników PR i zorganizowaliśmy spotkanie, aby przedstawić naszą ofertę pracy. Ale nie było odzewu ze strony Przewozów Regionalnych. Z tego powodu zaczęliśmy rekrutować pracowników, głównie maszynistów, z innych spółek – informuje Damian Grabowski, prezes Arrivy RP. – Proces rekrutacji maszynistów trwa bardzo długo, więc nie mogliśmy dłużej czekać. Mamy jeszcze wolne stanowiska, ale chętni muszą się pospieszyć. Zależy nam na szybkim obsadzeniu załóg przyszłych pociągów, aby w grudniu sprawnie obsłużyć każde połączenie – podkreśla.

Podczas niedawnej Rady Branżowej PR, Paweł Stefański, p.o. prezesa spółki, poinformował stronę związkową o wydarzeniach w Kujawsko-Pomorskim Zakładzie. Z relacji Federacji Związków Zawodowych wynika, że rozważana jest likwidacja Zakładu zatrudniającego ok. 700 osób. Od grudnia w województwie kujawsko-pomorskim PR będą potrzebowały tylko 200 pracowników. Część osób przejdzie do innych Zakładów spółki, ale etatów dla wszystkich nie będzie. Czy znajdą zatrudnienie w Arrivie RP?

Proces zaawansowany

Stefański powiedział związkowcom, że Arriva RP ma oferty pracy dla 35 maszynistów, 30 pracowników drużyn konduktorskich i 20 osób z działów administracyjnych. Okazuje się, że te dane nie są już aktualne.

- Istotnie, przed rozpoczęciem poszukiwania pracowników, nasze potrzeby kadrowe kształtowały się w  granicach wymienionych przez prezesa Stefańskiego. Obecnie gdy jesteśmy już w trakcie zaawansowanego procesu rekrutacyjnego, są one w części zaspokojone, dlatego też ofert współpracy pozostało mniej – tłumaczy Damian Grabowski.

PODZIEL SIĘ