Kiedy naprawią spalony lubelski szynobus?

Kiedy naprawią spalony lubelski szynobus?

09 lipca 2013 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Należący do Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych szynobus SA134-019, który spłonął w lutym tego roku po zderzeniu z pozostawionym na przejeździe kolejowym samochodem nie wróci na tory wcześniej niż na początku przyszłego roku.

Fot. SOK

Nie wiadomo kiedy dokładnie znów zacznie wozić pasażerów, ponieważ nie zakończyło się jeszcze powypadkowe postępowanie organów ścigania. Dopiero po jego zakończeniu będzie mogła rozpocząć się naprawa pojazdu.

Obecnie pojazd jest już u producenta, w bydgoskiej Pesie. Jak mówi nam Jacek Skibiński, naczelnik działu Utrzymania i Eksploatacji Taboru Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, wszystko wskazuje na to, że zostanie podjęta próba odbudowy tego pojazdu.

- Z racji tego, że przyczyna wypadku, w którym pojazd został uszkodzony, nie leży po stronie Przewozów Regionalnych, zamówienie na jego naprawę będzie mogło być wystawione dopiero po otrzymaniu gwarancji jej sfinansowania przez ubezpieczycieli prawdopodobnego sprawcy tego wypadku - wyjaśnia. Dodaje, że na chwilę obecną można mówić tylko o prawdopodobnym sprawcy, ponieważ  w organach ścigania toczy się jeszcze postępowanie w tej sprawie.

- Do czasu otrzymania „zielonego światła” od ubezpieczycieli trudno odnieść się do szczegółów  procesu odbudowy pojazdu, jak też konkretnej wysokości kosztów, jakie trzeba będzie z tego tytułu ponieść - mówi Skibiński. Przyznaje, że dokonany po wypadku wstępny kosztorys naprawy został oszacowany na kilka milionów złotych.

Przedstawiciel samorządowego przewoźnika zaznacza, że sam proces odbudowy od momentu jego zlecenia będzie trwał co najmniej 6 miesięcy, a przywrócenie pojazdu do ruchu nie nastąpi wcześniej niż wiosną 2014 roku.

Przypomnijmy, do wypadku doszło 26 lutego 2013 r. na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Siedliska (szlak Zawada-Ruskie Piaski  na linii kolejowej nr 69). Niemiecki kierowca zaparkował samochód w skrajni torów. Gdy pozostawioną przeszkodę zobaczył maszynista pędzącego szynobusu, na zatrzymanie pojazdu nie było już szans. W wyniku zderzenia spaliła się przednia część pociągu, a całe wnętrze zostało mocno zabrudzone sadzą. Samochód został doszczętnie skasowany. Jego kierowca zdążył opuścić pojazd. W wypadku nie było ofiar.

PODZIEL SIĘ