Pro Kolej: cennik PLK na 2015 r. jest niezrozumiały

Pro Kolej: cennik PLK na 2015 r. jest niezrozumiały

27 marca 2014 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Występująca w imieniu przewoźników Fundacja Pro Kolej zgłosiła swoje zastrzeżenia do projektu cennika stawek dostępu do infrastruktury kolejowej na 2015 rok. Ostrze krytyki zostało skierowane przeciw niezrozumiałemu zróżnicowaniu opłat za korzystanie z peronów, z którego wynika m.in., że postój na stacji Laskowice Pomorskie jest droższy niż na peronie dworca w Krakowie lub Poznaniu.

Fot. Rafał Wilgusiak

PKP Polskie Linie Kolejowe przekazały przewoźnikom założenia i cennik nowych stawek dostępu do infrastruktury kolejowej, który miałby obowiązywać w rozkładzie jazdy 2014/2015. Częścią tej propozycji jest „wykaz stacji i przystanków wraz z przyporządkowaniem im stawek jednostkowych opłaty podstawowej za dostęp i korzystanie z peronów”.

Kategoryzacja stacji i przystanków

Można z niego wyczytać, iż zatrzymanie pociągu przy krawędzi peronu na stacji Laskowice Pomorskie jest droższe niż postój na peronie dworca kolejowego w Krakowie lub Poznaniu. Najdrożej jest w Łodzi Kaliskiej, Gdyni, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach i Warszawie Wschodniej. Cennik nie obejmuje Warszawy Centralnej i prawie nikt nie wie dlaczego. Obejmuje za to koszt zatrzymania pociągu na upadłej stacji Sól, który jest wyższy niż koszt postoju pociągu na zbudowanym niedawno za setki milionów złotych przystanku Warszawa Lotnisko Chopina lub na dworcu Warszawa Gdańska.

Teoretycznie, założenia przyjęte przez PKP PLK są proste. Podzielono stacje i przystanki na kilka kategorii: A – największe stacje pasażerskie, B – stacje i przystanki aglomeracyjne, C – stacje i przystanki o znaczeniu regionalnym, D – stacje i przystanki o znaczeniu lokalnym oraz E – pozostałe stacje i przystanki.

Stworzono też podkategorie: I, II i III. Trzecia kategoria jest najwyższa: przystanki i stacje, których perony mają utwardzoną nawierzchnię o dobrym lub dostatecznym stanie oraz są wyposażone w wiatę lub zadaszenie. Kategoria II różni się od poprzedniej tym, że „perony mają utwardzoną lub mieszaną nawierzchnię”. Kategoria pierwsza to stacje i przystanki niespełniające wymogów powyższych kategorii, na których „perony mają gruntową nawierzchnię oraz te perony, dla których stan nawierzchni określono jako niezadowalający”.

Brakuje precyzji

Według Pro Kolej, precyzji w tym nie ma, jest za to wysoka forma uznaniowości. Czym jest stan dobry lub dostateczny? Czym dokładnie jest „mieszana nawierzchnia” i dlaczego jest gorsza od „utwardzonej” i lepsza od „gruntowej”? Na czym polega „niezadowalający stan nawierzchni” jako takiej? Kto go określa, jakimi kryteriami? – pyta fundacja.

Kryterium uznaniowości przekłada się w PLK na język ekonomii. Zgodnie z nim tylko siedem – spośród ponad 2900 – stacji i przystanków kolejowych ma najniższą stawkę za zatrzymanie pociągu (w wysokości 0,80 zł), czyli mieści się w grupie peronów, które mają stan określany jako niezadowalający. Taka sytuacja dotyczy przystanków m.in. w Goszczy, Grzędzicach, Łysomicach, Szczecinie Port Centralny i Zielonce Bankowej. Cała reszta stacji i przystanków ma charakter co najmniej „zadowalający”, a czasami nawet „mieszany”.

Dodatkowe punkty stacje zdobywają dzięki oznakowaniu: M – stacja z wygłaszanymi komunikatami głosowymi oraz U – stacja/przystanek z komunikatami i obsługą urządzeń informacji wizualnej.

Kwieciste przykłady

Stacja Sól w klasyfikacji PKP PLK ujęta została z symbolami E, III i M. Jest to więc „pozostała stacja”, ma „dobry lub dostateczny stan nawierzchni peronu” i są na niej wygłaszane komunikaty głosowe. Opłata za każde zatrzymanie w tym miejscu wynosi w 3,13 zł. Tyle samo – 3,13 zł – przewoźnik zapłaci też za postój na tak kluczowych dla ruchu kolejowego stacjach, jak Sątopy i Lisewo, także z kategorii E, III, M. Więcej, bo aż 3,62 zł, trzeba zapłacić za każde zatrzymanie pociągu przy stacji Teresin Niepokalanów i Lubaczów (D, III, M). Tymczasem, za postój przy peronie stacji Warszawa Stadion (B, III, U) PLK  żąda jedynie 2,93 zł, tyle samo pobiera za zatrzymanie przy peronie na stacji Warszawa Gdańska. Opłaca się przystanąć na Okęciu (1,52 zł) i np. w Szczecinie Dąbie (2,38) albo poznańskim Dębcu (2,03 zł). Nie ma natomiast sensu stawać w Trzciance (D, II, M), bo tam każdy postój kosztuje 2,76 zł. Według Pro Kolej to drogo.
Przewoźnik zatrzymujący swój pociąg na oferującej zero usług, zero jakości i zero utwardzonej powierzchni stacji Wieleń Północny  (D, I, M) zapłaci 2,49 zł – niemal tyle samo, ile na odnowionej stacji Modlin (B, III, M) – 2,79 zł. Kto ustala takie proporcje, jakim algorytmem? – pyta Pro Kolej.

W opinii fundacji, w wyższych kategoriach absurdy osiągają wyższą jakość. Za postój pociągu na wielkich i dobrze wyposażonych (czyli gruntownie odnowionych) stacjach kolejowych typu Poznań Główny, Kraków Główny, Bydgoszcz, Lublin czy Szczecin Główny (z kategorii A, II, U –przewoźnicy pytają dlaczego II? ) opłata podstawowa wynosi 5,71 zł. Więcej trzeba zapłacić za postój… w Białogardzie (kategoria C, III, M), Bolesławcu, Pile Głównej, Żyrardowie, Szczecinku czy Sochaczewie – w tych miastach podstawowa opłata krawędziowa wynosi 5,78 zł. A w Przemyślu – jeszcze więcej: 5,96 zł.

Przegrane Koluszki

Toruń Główny i Białystok sklasyfikowano wysoko, na poziomie A, II, M – tu za postój trzeba zapłacić  aż 5,53 zł. Więcej niż za zatrzymanie składu na stacji Kalisz, Jelenia Góra czy Kutno (C, II, M), gdzie płaci się tylko 4,14 zł. To dobra cena, bo już za postój w Lesznie lub Krzyżu PKP PLK żąda 4,32 zł. Z kolei na stacji Działdowo stawka skacze do poziomu 5,78 zł, więcej niż za zatrzymanie pociągu w Częstochowie (4,94 zł). - Przegrane jak zawsze są Koluszki, tu bowiem postój kosztuje 5,93 zł, choć kategoria C, III, U nie olśniewa - zaznacza Pro Kolej.

W związku z powyższym i tym, że stacja Warszawa Centralna nie została w ogóle sklasyfikowana Fundacja wnioskuje o rzetelną weryfikację wszystkich podanych w wykazie PKP PLK stawek pod kątem ich dopasowania do realiów peronowych, pożytku dla klientów kolei i samych przewoźników.