Purwin: trudny rok, ale na plusie

Purwin: trudny rok, ale na plusie

29 grudnia 2014 | Autor:
PODZIEL SIĘ

O kondycji spółki po roku działalności na GPW z prezesem PKP Cargo Adamem Purwinem rozmawiają Agnieszka Jurewicz i Aleksandra Rudzińska-Rdzanek.

Fot. PKP Cargo

Ponad rok temu PKP Cargo zadebiutowało na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jak podsumowałby Pan ten rok działalności spółki w innej strukturze własnościowej?

Uważam, że w pierwszym roku po debiucie na GPW świetnie daliśmy sobie radę, zwłaszcza biorąc pod uwagę różne niesprzyjające czynniki.

Po pierwsze, na pewno rynek był bardzo wymagający. Brak polskiego eksportu węgla, który stanowi 40 proc. naszej działalności, spowodował, że musieliśmy bardzo szybko dostosować się do nowych warunków. Stworzyliśmy bardziej elastyczną ofertę dla klienta, która pozwoliła nam zminimalizować straty.

Był to też wyjątkowy rok ze względu na skalę prac w zakresie infrastruktury kolejowej. Przypomnę, że w tym roku PKP PLK wydały łącznie ok. 7 mld zł na inwestycje. W tej chwili mamy na sieci ok. 7 tys. zamknięć. Prace te ograniczają również przewozy towarowe.

Mamy na przykład w związku z tym mocno utrudniony dostęp do naszych klientów na Śląsku, Dolnym Śląsku i w niektórych rejonach Polski Wschodniej. Prędkość handlowa spadła do najniższego w historii poziomu, ok. 20 km/h w skali kraju i zaledwie 10 km/h w aglomeracji śląskiej, co stanowi ogromne wyzwanie dla PKP Cargo. Ponieśliśmy z tego powodu o wiele wyższe wydatki na tabor. Aby prawidłowo obsłużyć naszych klientów, podstawiliśmy m.in. ponad 3 tys. węglarek więcej niż w ubiegłym roku.

Mówi Pan wciąż o niełatwej sytuacji na rynku, szczególnie jeśli chodzi o przewozy towarowe węgla. Natomiast jaki zmiany zaszły w spółce w zakresie np. zarządzania czy zwiększania jej atrakcyjności inwestycyjnej?

Konsekwentnie realizowaliśmy strategię, którą przedstawiliśmy w czasie IPO. Wszystko, co obiecaliśmy inwestorom, zostało w tym roku zrealizowane. Restrukturyzujemy spółkę: zmniejszyliśmy liczbę oddziałów, przeprowadziliśmy zmianę modelu zarządzania i dzięki centralizacji procesów lepiej nadzorujemy bazę kosztową firmy. Te działania przynoszą realne efekty, czego najlepszym dowodem jest fakt, że pomimo znacznie zwiększonych nakładów na tabor, nasze koszty w tym roku spadły o 12 proc. Dzięki temu udało nam się wypracować bardzo dobry wynik na poziomie operacyjnym.

Zmniejszyliśmy również liczbę spółek zależnych a, co za tym idzie, rad nadzorczych i zarządów. Uznaliśmy, że są to koszty, które muszą zostać zracjonalizowane.

Zapraszamy do lektury całego wywiadu z prezesem PKP Cargo, który na początku stycznia 2015 roku ukaże się w 1. numerze „Kuriera Kolejowego”. Do nabycia w naszym sklepie internetowym tutaj

PODZIEL SIĘ