PKP Cargo wciąż ma chrapkę na gdański port

PKP Cargo wciąż ma chrapkę na gdański port

30 grudnia 2014 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Konsorcjum złożone z PKP Cargo i Węglokoksu nie rezygnuje z walki o przejęcie spółki Port Gdański Eksploatacja, dysponującej atrakcyjnym gruntem w części portu wewnętrznego. Pomimo tego, że jej właściciel negocjuje obecnie warunki sprzedaży z prywatną firmą z Malty.

Fot. PGE

Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł „Puls Biznesu” wynika, że ostateczna decyzja o zbyciu terenu umiejscowionego wzdłuż odcinka Martwej Wisły i Kanału Portowego nastąpi w styczniu przyszłego roku. Nowym właścicielem ma zostać tajemnicza spółka Mariner Capital, o której wiadomo jedynie, że jest operatorem portów w Rydze, Wenecji i Albanii. Jak podaje "PB", w lipcu tego roku maltańska firma pozyskała 35 mln euro ze sprzedaży obligacji. Zgodnie z zapowiedziami, 15 mln euro z tej kwoty operator miał przeznaczyć na potencjalne akwizycje.

Może więc okazać się, że polskiemu konsorcjum kolejowo-węglowemu z rąk wymknie się smakowity kąsek. Zwłaszcza PKP Cargo wiązało z tym duże nadzieje, ponieważ potencjalne nabycie 100 proc. akcji PGE wzmocniłoby pozycję spółki na rynku transportu, spedycji i logistyki. Warto przy tym zaznaczyć, że główny konkurent największego polskiego przewoźnika towarowego na europejskim rynku kolejowym, DB Schenker prowadzi już działalność portową m.in. w Szczecinie i Świnoujściu.

Atutem konsorcjum w walce z Mariner Capital o Port Gdański Eksplotacja było np. to, że Węglokoks za pośrednictwem spółki zależnej Inter Balt, posiada niezbędne doświadczenie w kompleksowych usługach spedycyjno - logistycznych związanych z transportem morskim. To jednak nie wystarczyło, gdyż Zarząd Morskiego Portu Gdańsk (właściciel PGE) dał ostatecznie wyłączność na negocjacje maltańskiej spółce.

Ale PKP Cargo i Węglokoks nie zamierzają łatwo dać za wygraną. Firmy postanowiły interweniować, pisząc list do władz ZMPG z prośbą o spotkanie. List trafił m.in. do wiadomości Marii Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju.

– Jesteśmy nadal zainteresowani nabyciem Portu Gdańskiego Eksploatacja i tym samym jesteśmy gotowi do powrotu do rozmów nt. transakcji - informuje biuro prasowe PKP Cargo.

Konsorcjum uważa, że PGE, jako przeładowca ładunków masowych, drobnicowych, jak i kontenerowych, zdecydowanie skorzystałby na kapitałowej fuzji z liderem przewozów kolejowych i potentatem węglowym.

– Nasza oferta gwarantuje rozwój portu, co wynika m.in. z pozycji rynkowej zarówno PKP Cargo, jak i Węglokoksu. Wybór ten oznaczałby przede wszystkim zwiększenie przepływu towarów transportowanych za pośrednictwem portu. Dodatkowo, oferta konsorcjum oznacza gwarancję bezpieczeństwa działalności operacyjnej i możliwość tworzenia wydajnych łańcuchów logistycznych z wykorzystaniem doświadczeń obu konsorcjantów i sieci terminali przeładunkowych należących do PKP Cargo – wyjaśnia przewoźnik.

Niewykluczone, że powyższe kwestie zostały poruszone podczas krótkiej wizyty minister Wasiak w Porcie Gdańsk, do której doszło 19 grudnia. Niemniej, na razie nie wiadomo, czy do spotkania PKP Cargo i Węglokoksu z zarządem portu w Gdańsku dojdzie, chociaż definitywnej decyzji o sprzedaży PGE firmie z Malty jeszcze nie ma.

Proces sprzedaży nie został zakończony, a zawartość złożonych ofert objęta jest klauzulą poufności i jednocześnie stanowi tajemnice handlowe, których ZMPG zamierza dochować, zgodnie ze standardami i etyką biznesu – brzmi oficjalne stanowisko Portu Gdańsk w tej sprawie.

PGE jest wyłącznym przeładowcą na Gdańskim Terminalu Kontenerowym i Wolnym Obszarze Celnym. Dysponuje terenem o powierzchni 100 hektarów i zdolnością przeładunkową wynoszącą ok. 6 mln ton ładunków rocznie. Spółka wykonuje usługi na 8 nabrzeżach zlokalizowanych wzdłuż Martwej Wisły po obu jej stronach. Długość wszystkich nabrzeży, na których prowadzona jest działalność operatorska, wynosi 5 km. Do wszystkich nabrzeży istnieje dostęp samochodami oraz wagonami.

PODZIEL SIĘ