LzK: niepełnosprawni kontra niejednolite standardy

LzK: niepełnosprawni kontra niejednolite standardy

24 lutego 2015 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Niejednolite dostosowanie obiektów do obsługi osób niepełnosprawnych, błędne postrzeganie ich przez społeczeństwo oraz brak głębszego wsłuchiwania się w ich potrzeby - to jedne z najważniejszych problemów, które utrudniają osobom o ograniczonej mobilności ruchowej poruszanie się nie tylko koleją, ale również innymi środkami transportu.

Fot. Aleksandra Rudzińska-Rdzanek

Podczas spotkania prof. dr hab. Elżbieta Marciszewska oraz dr Izabela Bergel z Zakładu Teorii i Polityki Transportowej w Katedrze Transportu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie przekonywały, że podstawowa rola regulatora w zapewnieniu praw pasażerów niepełnosprawnych w transporcie, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim, jest realizowana.

– Obserwujemy dużą aktywność w Unii Europejskiej w tym zakresie, która stara się systematycznie rozszerzać na wszystkie gałęzie transportu – stwierdziła dr Izabela Bergel. –  Liderem jest transport lotniczy, nasze lotniska obsłużyły w ciągu roku 20 mln osób, w tym 40 tys. pasażerów niepełnosprawnych. Najważniejsze, żeby ludzie odpowiedzialni za wdrażanie tych regulacji, podchodzili do tego w sposób obowiązkowy, a jednocześnie racjonalny.

Cztery uczelnie wyższe z krajów Grupy Wyszechradzkiej - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Uniwersytet w Pradubicach (Czechy), słowacki Uniwersytet Żyliński oraz Politechnika w Budapeszcie prowadzą badania dotyczące znajomości praw osób z ograniczoną sprawnością ruchową w ramach projektu „Prawa pasażerów niepełnosprawnych w transporcie w krajach Grupy Wyszechradzkiej”.

Jakie ograniczenia w transporcie kolejowym?

Według uczestników „Lunchu...” najlepszym pomysłem na usprawnienie mobilności osób niepełnosprawnych byłoby wprowadzenie projektowania uniwersalnego obiektów infrastruktury.

– Rozumiemy, że proces dostosowywania może trwać nawet kilkadziesiąt lat, ale boli nas to, że wszystkie usprawnienia w obiektach nie są zaprojektowane jednolicie – stwierdziła Anna Woźniak-Szymańska, prezes zarządu głównego Polskiego Związku Niewidomych.

Rzeczywistość pokazuje, że w tym zakresie panuje bałagan, bo np. wysokość peronów w tym samym mieście, jak m.in. w Poznaniu, jest kompletnie różna. Duże znaczenie ma również ujednolicenie standardów w przystosowaniu obiektów dworcowych. Liczyliśmy, że podczas debaty poznamy pomysły na rozwiązanie tych kwestii, ale ani PKP S.A., ani PKP PLK nie pojawiło się na spotkaniu.

Zdaniem Adama Piotra Zająca, członka zarządu Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji (SISKOM) jedną z najważniejszych barier architektonicznych w Warszawskim Węźle Kolejowym, o czym SISKOM wspominał w raporcie w 2013 r., jest trudność w jednoczesnym dostosowaniu do potrzeb niepełnosprawnych nowoczesnych pociągów i starej infrastruktury.

W 2012 r. tylko 25 proc. obiektów infrastrukturalnych można było zakwalifikować jako dostępne. Najczęstszym problemem były zepsute windy i podnośniki – stwierdził Adam Zając. – Oprócz dostosowania obiektów bardzo ważne jest również ich utrzymanie.

Dodaje, że problemy potęguje skomplikowana struktura właścicielska, co prowadzi do chaosu, jak również bardzo wysokie koszty dostosowywania, a później i utrzymania obiektów kolejowych do potrzeb osób niepełnosprawnych.

O problemach z infrastrukturą towarzyszącą mówi również Jerzy Obrębski, członek zarządu SKM Warszawa.

– Mieliśmy przypadek, gdzie po jednym z meczów na Stadionie Narodowym, jeden z pasażerów na wózku elektrycznym miał wysiąść na Śródmieściu, ale dziwnym trafem dojechał na Zachodni. I tu pojawił się problem, bo infrastruktura tej stacji nie jest dostosowana do potrzeb takich osób. Na szczęście drużyna konduktorska zgłosiła wcześniej ten fakt i... uruchomiliśmy dodatkowy pociąg, żeby tego pasażera wysadzić na stacji Warszawa Śródmieście. 

Nie tylko wózek

Uczestnicy debaty zgodnie przyznali, że osoba niepełnosprawna jest postrzegana często przez obsługę pojazdów czy obiektów kolejowych i lotniczych wyłącznie jako osoba na wózku.

–  Osoba niepełnosprawna to nie tylko pasażer niepełnosprawny ruchomo – zaznaczył dr Czesław Ślusarczyk z SGH w Warszawie. – Np. dla osób niedosłyszących nie ma wiele takich usprawnień.

Słowa te potwierdziła Anna Woźniak-Szymańska, prezes zarządu głównego Polskiego Związku Niewidomych, dodając, że są jeszcze osoby głuchoniewidome oraz osoby niedowidzące i niedosłyszące.

Dr Czesław Ślusarczyk oznajmił również, że nie tylko obiekty kolejowe, ale np. strona internetowa PKP S.A. nie jest dostosowana do potrzeb takich osób. Paradoksalnie, rozwiązania dla niewidomych, które sprawdzały się na starej stronie internetowej, nie działają już w nowej witrynie.

Jednak Piotr Czarnota, główny specjalista ds. organizacji przewozu osób niepełnosprawnych w PKP Intercity poinformował, że do końca czerwca 2015 r. wszyscy przewoźnicy są zobligowani do dostosowania swoich stron do standardów WCAG.

O Ochojskiej racjonalnie?

Podczas spotkania nie zabrakło też wątku niemożności skorzystania Janiny Ochojskiej z windy dla wózków w pociągu Pendolino. Jak tłumaczył to przedstawiciel PKP Intercity?

– Skład ten był projektowany według wcześniejszych TSI – wyjaśnił Piotr Czarnota, główny specjalista ds. organizacji przewozu osób niepełnosprawnych w PKP Intercity. Pracujemy nad rozwiązaniami, które uwzględnią potrzeby osób innych niż poruszające się na wózkach. Będę również szkolił 300 osób do obsługi osób niepełnosprawnych - powiedział Czarnota.

PODZIEL SIĘ