PKP Cargo zajmie się produkcją wagonów?

PKP Cargo zajmie się produkcją wagonów?

17 marca 2015 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Przewoźnik towarowy posiadający udział w połowie krajowego rynku ładunków transportowanych koleją w najbliższej perspektywie odczuje wzrost zapotrzebowania na tabor i maszynistów. Dlatego spółka nie przestaje myśleć o produkcji własnych wagonów i dalszym zatrudnianiu wyspecjalizowanej kadry.

Fot. Rafał Wilgusiak

Wraz z szeroko zakrojoną akcją zatrudniania maszynistów, inwestycje w tabor stanowią fundament rozwoju PKP Cargo. Nowe platformy intermodalne, zmodernizowane lokomotywy, wyremontowane węglarki – to czyni ofertę spółki bardziej konkurencyjną.

Największą inwestycją przewoźnika w ubiegłym roku, wartą 117 mln zł był zakup 330 uniwersalnych 80-stopowych platform do przewozu kontenerów. Wagony tego typu są najbardziej uniwersalnymi platformami, cieszącymi się największą popularnością wśród klientów PKP Cargo. Obecnie w spółce trwają prace nad rozwiązaniami pozwalającymi na samodzielną produkcję platform intermodalnych.

– Analiza opłacalności jest już na końcowym etapie, ale cały czas poszerza się nam spektrum ewentualnych opcji. Rozmawiamy z wieloma partnerami strategicznymi, którzy potencjalnie mogliby wejść do tego projektu ze swoim know-how. Są to firmy, które już produkują wagony – mówi Jacek Neska, członek zarządu PKP Cargo ds. operacyjnych.

Warto zaznaczyć, że produkcja własnych wagonów jest nawet o kilkadziesiąt procent tańsza od ich zakupu. Tymczasem nowa węglarka to niebagatelny koszt ok. 300 tys. zł.

W związku z tym już w 2010 roku w PKP Cargo powstał plan produkcji własnych wagonów. W tym celu utworzono spółkę celową CNR Cargo Wagon, której udziałowcem była chińska firma Jinan Railway Vehicles Equipment. Nowe wagony, zgodnie z założeniami miały być o 30 proc. tańsze niż na polskim rynku, gdyż ich montaż odbywałby się w Szczecinie z części wyprodukowanych w Chinach. Jednak w 2013 roku okazało się, że przedsięwzięcie jest nieopłacalne ze względu na wysokie koszty transportu z Państwa Środka. Tym samym otworzyło się pole dla polskich producentów, którzy byli i są bardziej konkurencyjni.

– Prowadzimy negocjacje ze wszystkimi krajowymi firmami zajmującymi się tego rodzaju działalnością. Wśród nich jest m.in. EKK Wagon i Wagony Świdnica – mówi członek zarządu PKP Cargo ds. operacyjnych.

W perspektywie 30 lat PKP Cargo będzie potrzebowało kilka tysięcy nowych węglarek i kilkuset nowych wagonów-platform, gdyż faktem jest, że obecny tabor przewoźnika jest już bardzo wysłużony i generuje duże koszty. Tylko w 2015 roku PKP Cargo przeznaczy aż 10 proc. przychodów ze sprzedaży na utrzymanie taboru.

– Szacujemy, że struktura przewozów nie zmieni się na tyle, aby inwestować więcej w tabor do transportu intermodalnego. Ogromna większość, bo aż 90 proc. naszych przewozów jest realizowana węglarkami. Dotyczy to nie tylko węgla, ale też kruszyw, rud metali itp. – tłumaczy Jacek Neska.

PKP Cargo ma aktualnie ponad 62,5 tys. wagonów.