CZT: zdalne sterowanie ruchem na małych liniach zbyt kosztowne dla rewitalizacji

CZT: zdalne sterowanie ruchem na małych liniach zbyt kosztowne dla rewitalizacji

29 lutego 2016 | Autor: ARR | Źródło: CZT
PODZIEL SIĘ

Centrum Zrównoważonego Transportu (CZT) uważa, że zbędne jest wyposażanie lokalnych linii kolejowych o małym natężeniu ruchu w najnowocześniejsze systemy komputerowego zdalnego sterowania ruchem z Lokalnych Centrów Sterowania - takie same jak na magistralach europejskich. Systemy te znacznie podnoszą koszty rewitalizacji linii kolejowych - nawet dwukrotnie. Inwestycje bez wymiany sterowania kosztowały 1-1,5 mln zł/km, podczas gdy projekty z LCS-ami ok. 3 mln zł/km.

Fot. Regan1973, Wikimedia

W przypadku niektórych planowanych projektów (np. dla linii Szczecinek - Słupsk - Ustka, czy kilku projektów śląskich), koszty rewitalizacji lokalnych linii jednotorowych, niezelektryfikowanych mają przekroczyć 4,5 mln zł/km, czyli tyle, ile kosztowały rewitalizacje linii magistralnych, dwutorowych, zelektryfikowanych (np. Koluszki - Częstochowa). Komputerowe zdalne sterowanie, uzasadnione w modernizacjach linii w korytarzach europejskich do prędkości 160 km/h i wyższej nie ma; zdaniem CZT, żadnego uzasadnienia w remontach linii lokalnych z bardzo małym ruchem - kilku par pociągów dziennie. – To tak, jakby drogę gminną budowano w standardzie autostrady z bezkolizyjnymi węzłami – podsumowuje Krzysztof Rytel z CZT.

I podaje przykład linii Kleve - Krefeld w Nadrenii - Westfalii, którą, choć zmodernizowano, to nie tylko nie wyposażono w LCS-sy, ale nawet nie wymieniono starych semaforów kształtowych (takich z ruchomymi ramionami) na świetlne. – Czyli systemy sterowania pozostawiono jak sprzed II wojny światowej – podkreśla Rytel. – Za to wymieniono całą nawierzchnię torową i perony. Po linii kursują pociągi osobowe co pół godziny w każdym kierunku, razem 34 pary dziennie. W Polsce nawet nie ma linii jednotorowej z takim ruchem, z wyjątkiem linii do Wieliczki, ale ona ma 5 km długości, a nie 100.

Ponadto, dostawców systemów komputerowego sterowania jest tylko kilku - w większości są to międzynarodowe koncerny.

Punkt widzenia CZT podziela dr Andrzej Massel, zastępca dyrektora Instytutu Kolejnictwa, w latach 2010-13 podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury.

– Uważam, że przy inwestycjach rewitalizacyjnych nacisk powinien być kładziony przede wszystkim na nawierzchnię oraz obiekty inżynieryjne. W zakresie systemów sterowania celowe jest zachowanie istniejących urządzeń z ich remontem oraz modernizacją (np. z centralizacją sterowania na posterunku) – mówi dr Andrzej Massel.

PODZIEL SIĘ