Świętokrzyski Acatus Plus przyjechał do Kielc

Świętokrzyski Acatus Plus przyjechał do Kielc

09 maja 2016
PODZIEL SIĘ

Z ponad dwumiesięcznym opóźnieniem do Kielc przyjechał zakupiony przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego skład Acatus Plus. Pierwotnie pojazd miał być przekazany do 29 lutego 2016 r.

Fot. Jakub Andrasz

Wartość umowy zakupu jednego trójczłonowego składu 40WE wyniosła ponad 11,9 mln zł brutto (z 10 - letnią gwarancją i utrzymaniem do pierwszego P2).  Wnętrze wyposażone jest w 150 miejsc siedzących. Pojazd w pełni dostosowany jest do przewozu osób niepełnosprawnych z wydzielonymi miejscami do bezpiecznego podróżowania i windą. W pociągu są też specjalne miejsca do przewożenia rowerów oraz dużych bagaży. Udogodnieniem dla pasażerów jest również m.in. klimatyzacja w całym pojeździe, gniazdka elektryczne przy fotelach, możliwość korzystania z Internetu czy też zakupu biletu w automacie biletowym.

Acatus Plus dołączy do rodziny 6 komfortowych trzyczłonowych pojazdów Impuls produkcji Newagu, użytkowanych przez pasażerów na terenie województwa świętokrzyskiego od października 2014 roku.

Pojazd rozpocznie pracę na pełnej mocy w przyszłym tygodniu. Będzie on dedykowany głównie do obsługi połączeń na trasie Kielce - Sędziszów. Środki na jego zakup pochodzą z dotacji celowej budżetu państwa oraz funduszu kolejowego. Odpowiedzialna za jego utrzymanie będzie spółka Przewozy Regionalne.

– Będzie to kolejny nowoczesny pojazd, zakupiony przez Województwo Świętokrzyskie. Dzięki takim inwestycjom w ostatnich latach udało nam się niemal podwoić liczbę pasażerów w województwie z 1,4 mln w 2006 roku do 2,6 mln w 2015 roku. To również znak, że władze województwa właściwie realizują dobrą strategię dotyczącą transportu – mówi Robert Zaborski, dyrektor Świętokrzyskiego Oddziału PKP Przewozy Regionalne.

Jak zdradził wicemarszałek Maćkowiak, trwają analizy dotyczące potrzeb i możliwości zakupu kolejnych składów. – Na pewno będziemy kupować kolejne pojazdy, chcielibyśmy również zintensyfikować rozkład jazdy, jednak takie decyzje musimy poprzedzić dokładnymi analizami, które właśnie trwają – dodał Jan Maćkowiak.

PODZIEL SIĘ