Krawczyk: nie znam uzasadnienia dla sądowego pozwu ws. prywatyzacji PKP Energetyka

Krawczyk: nie znam uzasadnienia dla sądowego pozwu ws. prywatyzacji PKP Energetyka

19 września 2016 | Źródło: Kurier Kolejowy
PODZIEL SIĘ

Krzysztof Krawczyk, przedstawiciel CVC Capital Partners, czyli funduszu, które kupiło 100 proc. akcji PKP Energetyka wydał oświadczenie w sprawie informacji na temat złożenia przez PKP S.A. wniosku o unieważnienie prywatyzacji spółki.

Fot. Rafał Wilgusiak

„Nie znamy ani treści złożonego dziś pozwu ani żadnych okoliczności procesu prywatyzacyjnego PKP Energetyka S.A., które by go uzasadniały. Proces prywatyzacji był w pełni transparentny, zgodny z obowiązującymi przepisami prawa i był przedmiotem weryfikacji ze strony Prokuratury oraz NIK, które nie dopatrzyły się jakichkolwiek nieprawidłowości” – czytamy w oświadczeniu.

Jak informowaliśmy w ubiegły piątek, Polskie Koleje Państwowe złożyły w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko PKP Energetyka Holding o stwierdzenie nieważności całej transakcji. PKP S.A. podjęło tę decyzję za wiedzą Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury i budownictwa.

PKP Energetyka trafiła w prywatne ręce, po tym jak Polskie Koleje Państwowe we wrześniu 2015 r. sprzedały 100 proc. akcji funduszowi CVC Capital Partners za kwotę 1,4 mld zł.

Przypomnijmy, że Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła w raporcie nt. tej prywatyzacji, że „ustawa co prawda zabrania sprzedaży mienia wchodzącego w skład linii kolejowej o państwowym znaczeniu, ale nie stawia przeszkód do sprzedaży całości akcji podmiotu, którego własnością jest mienie wchodzące w skład takich linii”. W kręgach kolejowych nieoficjalnie mówi się, że to tak jakby nie można było sprzedać kota, ale można sprzedać worek z kotem w środku.

Trzeba jednak podkreślić, że NIK zwracała jednocześnie uwagę, iż transakcja sprzedaży uzyskała akceptację Komisji Europejskiej. „Zarząd PKP dochował należytej staranności w działaniach zmierzających do uzyskania rzetelnej wyceny wartości spółki i ustalenia ceny zbycia akcji. Wartość tę NIK ocenia jako godziwą” – napisali kontrolerzy Izby.

PODZIEL SIĘ