Głos z gliwickiego dworca. Poznaj go…

Głos z gliwickiego dworca. Poznaj go…

11 grudnia 2016 | Źródło: Urząd Miasta Gliwice
PODZIEL SIĘ

„Tu stacja Gliwice, tu stacja Gliwice. Express InterCity Premium odjedzie z toru 1 przy peronie 1. Życzymy Państwu przyjemnej podróży” – podobny komunikat słyszał każdy, kto choć raz wybrał się w podróż koleją. Głos jakby znany, ale do kogo należy? Kto kryje się za dworcowym megafonem?

Fot. gliwice.eu

Na gliwickim dworcu pracuje pięciu megafonistów. To od nich zależy, czy trafimy na odpowiedni peron, zdążymy na pociąg, na czas dowiemy się o zmianie toru wjazdu pociągu czy wreszcie po prostu upewnimy się, czy faktycznie o dobrej porze stoimy w odpowiednim miejscu.

Iwona Szeflińska pracuje na gliwickim dworcu PKP jako megafonistka. Pociągi zapowiada od półtora roku i bywa, zwłaszcza po przepracowanej nocy, że gdy stara się nad ranem zasnąć, przed oczami przemykają jej obrazy pociągów, a w głowie słyszy komunikat dworcowy.

– Jest nas pięcioro. Wszyscy jesteśmy zatrudnieni w PKP Utrzymanie. Zapowiadamy przyjazdy i odjazdy pociągów, informujemy podróżnych o ewentualnych opóźnieniach i numerach peronów, na których stoją poszczególne składy. Pracujemy w systemach dwunastogodzinnych. Wolę pracować w dzień. W nocy jest spokojniej, ale przy dłuższych przerwach między pociągami łatwo zasnąć, dlatego na wszelki wypadek nastawiamy sobie budziki i telefony na kilkanaście minut przed planowanym przyjazdem. Zdarzają się też pomyłki, w końcu jesteśmy tylko ludźmi. Na szczęście nie było sytuacji groźnych czy kompromitujących, są to raczej drobiazgi typu nie podanie przez megafon informacji, że skład odjechał – mówi Iwona Szeflińska – Całą sytuację na peronach i torach widzimy na monitorach. Wyświetla nam się również rozkład jazdy, na którym aktualizuję godziny przyjazdów i odjazdów pociągów. Mam też automatyczne połączenie telefoniczne z dyżurnym peronu, który każdorazowo informuje o numerze peronu, na który wjedzie dany skład. Pilnuje, żebyśmy nie popełniali gaf  – dodaje.

Zobaczcie, jak to robią megafoniści. Specjalnie dla Was, komunikat dworcowy od drugiej strony

Megafonista musi być skupiony zawsze, najbardziej jednak, podczas zapowiedzi pociągów dalekobieżnych. Dla dobra i komfortu podróżnych trzeba szczególnie uważać, żeby nie pomylić toru, godziny odjazdu, nie zapomnieć poinformować, że zaraz odjedzie i spóźnieni podróżni powinni się pospieszyć.

Pilnujemy, żeby zapowiedzi były rzetelne. Zdarza się jednak, że podróżni są zamyśleni i po prostu nie słuchają komunikatów. Pretensji do nas raczej nie mają, sytuacje ekstremalne na szczęście się nie zdarzają – mówi Iwona Szeflińska.

O tym, jak zapowiadać pociągi, podpowiadają książki. Dosłownie. Zasady spisano w zbiorze, który megafonista musi przeczytać i znać. Są to precyzyjne wytyczne PKP PLK, w jaki sposób odczytywać poszczególne komunikaty. Standard wykonywanej pracy jest monitorowany przez PKP PLK. Ważna jest nie tylko treść prezentowanego komunikatu, ale też głos, który go czyta – trzeba mieć dobrą dykcję i spokój w głosie. Dobrze jest też znać język angielski – wielu megafonistów powtarza komunikat w języku obcym. Jeśli go nie zna, otrzymuje jego fonetyczny zapis. Co jeszcze jest ważne w życiu megafonisty?

– Najgorsze, co może nam się przytrafić, to chrypka i wysuszone drogi oddechowe. Oczywiście mamy na to swoje sposoby – trzeba pić dużo wody, a niektórzy powiadają, że skuteczny jest też mrożony ananas. Musimy mieć zdrowe gardła. Jeśli więc ktoś chce czegoś życzyć megafoniście, najlepiej życzyć, żeby go grypa omijała — śmieje się Iwona Szeflińska.

Monitory, łącza, telefony... wszystko pod kontrolą - "centrum dowodzenia" Iwony Szeflińskiej i pozostałych gliwickich megafonistów.

PODZIEL SIĘ