Wpłynęły odwołania w przetargu Kolei Mazowieckich

Wpłynęły odwołania w przetargu Kolei Mazowieckich

19 czerwca 2017 | Autor: Łukasz Kuś
PODZIEL SIĘ

Pesa i Newag złożyły odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej od warunków przetargu Kolei Mazowieckich na dostawę 71 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Pesa uważa, że mazowiecki przewoźnik faworyzuje Stadlera, z kolei Newag twierdzi, że część wymogów przewoźnika jest niemożliwa do spełnienia.

Fot. Patryk Farana

Koleje Mazowieckie ogłosiły przetarg na dostawę nowych pociągów na początku sierpia. Duża wartość zamówienia, szacowana na ponad 2,2 mld oznacza że zamówienie to przyciągnie prawdopodobnie wielu producentów i będzie się toczył zażarty bój o dostawę pociągów dla Mazowsza. Świadczy o tym złożenie pierwszych odwołań przez Pesę i Newag, które kwestionują kryteria oceniania ofert.

Przetarg jest dość nietypowy jak na polskie warunki, gdyż cena stanowi jedynie 20% wagi oceny ofert.  (15% wagi to cena symulatora pojazdów pięcioczłonowych i 5% dwuczłonowych). Pozostałe kryteria to: koszt utrzymania pociągów 5-członowych (21% wagi), koszt utrzymania pojazdów dwuczłonowych (7% oceny), cena serwisu P4 (2%), współczynnik efektywności pociągów (10 i 3% wagi), a także trwałość kół napędnych i tocznych, współczynnik zdolności przewozowej, liczba stałych miejsc siedzących i układ osi napędowych. Łącznie kryteria kosztowe stanowią 50% kryterium oceny ofert. 

Taki dobór kryteriów jakościowych, jak można się było spodziewać, został zakwestionowany przez dwóch polskich producentów, którzy są zainteresowani złożeniem ofert. Pesa i Newag uważają, że Koleje Mazowieckie faworyzują Stadlera i tym samym naruszają Prawo zamówień publicznych.

Bydgoski producent zakwestionował trzy kryteria ocen. Zdaniem Pesy rozróżnienie kryterium ocen trwałości kół napędnych i tocznych faworyzuje Stadlera, gdyż pociągi Flirt3 jako jedyne na rynku posiadają koła napędne o innej średnicy niż toczne. Drugim kryterium zakwestionowanym przez bydgoską firmę jest wybór odcinka Warszawa – Siedlce jako referencyjnego do pomiaru zużycia energii przez pociągi. Obecnie na tej trasie kursują Flirty Kolei Mazowieckich więc Stadler ma dokładne dane poboru prądu. Pesa proponuje by odcinkiem referencyjnym była trasa Warszawa – Radom. Trzecim punktem krytykowanym przez producenta jest wymóg zamontowania systemu ETCS przystosowanego do ERTMS poziomu 2 baseline w wersji 3.4.0. Jak wskazuje Pesa obecnie żaden producent nie produkuje pojazdu z certyfikatem TSI dla tego systemu.

Dużo zastrzeżeń zgłosił także Newag. Zdaniem tej firmy kryterium trwałości kół bez określenia maksymalnej trwałości powoduje nieporównywalność ofert. Nowosądecki producent krytykuje też niejednoznaczną definicję słowa „awaria”, dopuszczenie cyklu eksploatacyjnego krótszego niż 12 miesięcy, wysokość kary za obniżenie współczynnika niezawodności poniżej 0,88, sposoby określenia odbiorów komisarycznych i jazdy obserwowanej, kryteria gwarancji, krótkie terminy usuwania wad pojazdu, zobowiązania do dokonywania napraw nieobjętych serwisem P4 bez dodatkowego wynagrodzenia, a także sposób sformułowania umowy ramowej.

PODZIEL SIĘ