Upadek kolei w Paragwaju

Upadek kolei w Paragwaju

05 listopada 2017 | Źródło: Przemysław B. Jezierski
PODZIEL SIĘ

Paragwaj był jednym z pierwszych krajów na kontynencie południowoamerykańskim, gdzie zbudowano kolej żelazną.

Fot. Przemysław B. Jezierski

Historia kolei w Paragwaju sięga połowy XIX wieku. Sieć nigdy nie była imponująca, jednak pociągi pełniły ważną rolę, zarówno w przewozach pasażerskich, jak i towarowych. Koniec XX wieku przyniósł w wielu krajach Ameryki Południowej masowy rozwój transportu drogowego i niechlubny upadek kolei. W Paragwaju proces dekapitalizacji kolei doprowadził do całkowitej jej likwidacji.

Jeszcze kilka lat temu na przedmieściach Asunción można było spotkać dymiący parowóz ciągnący wagony pociągu turystycznego, co było niezwykłą atrakcją turystyczną i symbolem tradycji ponad 150-letniej historii kolei na kontynencie południowoamerykańskim. Dawny dworzec główny w stolicy kraju pełnił zaś funkcję muzeum kolejnictwa. Dziś dworzec jest zamknięty na głucho i popada w ruinę, a wygaszony parowóz można oglądać już tylko jako eksponat na peryferyjnej stacji Jardín Botánico.

Przejażdżka żelaznym kolosem

Inicjatorem i propagatorem budowy kolei żelaznej w Paragwaju był pierwszy prezydent Carlos Antonio López, który w 1854 r. zatrudnił angielskich inżynierów do opracowania projektu budowy pierwszej linii z Asunción do Paraguarí. Dwa lata później zatrudniono wojsko do prac przy budowie infrastruktury, a w tym samym czasie w Anglii powstawały lokomotywy i wagony do obsługi przyszłej linii. Pierwszy, czterokilometrowy odcinek trasy z Asunción do Trynidadu został oddany do użytku w czerwcu 1861 r. Sześć miesięcy później pociągi dojeżdżały do Luque, a w latach 1862-1864 tor dociągnięto do miasteczek Areguá i Pirayú.

Uruchomienie kolei żelaznej, która w tamtych czasach była cudem techniki, stało się źródłem niezwykłego zainteresowania i fascynacji wśród lokalnej ludności. Pragnienie przejażdżki żelaznym kolosem było tak wielkie, że już w pierwszym miesiącu trzeba było podwoić liczbę kursów, aby pociągi mogły zabrać wszystkich chętnych. W miasteczkach z okazji uruchomienia pociągów organizowane były tańce i maskarady. W Trynidadzie z tej okazji odbyły się nawet walki byków.

Kolej traci na znaczeniu

Dalszą rozbudowę kolei na długie lata przerwał w 1864 r. wybuch wojny paragwajskiej, w której zginęło niemal trzy czwarte ludności całego kraju. Po dwudziestu latach wznowiono pracę przy rozbudowie linii i odbudowie odcinków zniszczonych w czasie wojny. W 1887 r. udziały w kolejach Paragwaju przejął brytyjski koncern „The Paraguay Central Railway”. W latach 1887-1915 wybudowano nowe odcinki linii do San Salvador z odgałęzieniem do Abaí. W 1959 r. koncern The Paraguay Central Railway wstrzymał kursowanie pociągów pasażerskich, co w efekcie doprowadziło do nacjonalizacji kolei. Od tego czasu kolej zaczęła tracić na znaczeniu, postępował stopniowy regres w przewozach towarów i osób, a stan infrastruktury pogarszał się z roku na rok.

W 1988 r. archaiczna kolej obsługiwała jeszcze 367 kilometrów tras, pociągi prowadzone były przez lokomotywy parowe i nie stanowiły już żadnej konkurencji dla błyskawicznie rozwijającego się transportu drogowego. Z pociągów pasażerskich korzystali nieliczni, składy towarowe przewoziły przede wszystkim produkty rolne.

Z początkiem XXI wieku powołano do życia spółkę Ferrocarriles del Paraguay SA i opracowano plan restrukturyzacji kolei, który nigdy nie został wdrożony. W 2006 r. zlikwidowano wszystkie połączenia pasażerskie, a kilka lat później także towarowe, zostawiając kursujący raz w tygodniu pociąg turystyczny.

Podróż stuletnią lokomotywą parową

Pociąg „Tren del Lago” stał się niezwykłą atrakcją turystyczną kraju, bowiem prowadzony był zabytkową, stuletnią lokomotywą parową. Kursował w każdą niedzielę do oddalonego o 23 kilometry miasteczka Areguá, wyruszał o 10.00 ze stacji Jardín Botánico, zlokalizowanej na przedmieściach Asunción. Los pociągu, będącego ostatnim tchnieniem kolei żelaznej w Paragwaju, przypieczętowało zawalenie się w 2009 r. jednego z mostów na trasie. Przeprawy nie odbudowano, tor wychodzący ze stacji Jardín Botánico zaasfaltowano przy okazji naprawy jezdni, a wygaszony parowóz wraz z wagonami pociągu turystycznego stoją dziś przy peronie podmiejskiej stacji, jednak w trasę już nigdy nie wyruszą.

Powstanie kolejowe eldorado?

Od czasu upadku kolei władze Paragwaju snują huraoptymistyczne wizje odbudowy infrastruktury i przedstawiają wielomiliardowe projekty, które mają uczynić kraj kolejowym eldorado. Ambitne plany zakładają między innymi, że do 2022 r. powstanie sieć linii kolejowych, łączących Paragwaj z sąsiednimi krajami. Rządowych wizji nie należy raczej traktować poważnie, bowiem za słowami nie stoją żadne realne projekty czy studia wykonalności. Wydaje się mało realne, że kolej do Paragwaju powróci tak nagle i w tak wielkim wymiarze niczym fala sinusoidalna. Na długo symbolem dawnej świetności kolei żelaznej i rychłego jej upadku w XXI wieku zostanie niszczejący stołeczny dworzec i wygaszony parowóz na przedmieściach Asunción.

PODZIEL SIĘ