Koleją nie wozi się kontenerów, bo to się nie opłaca

Koleją nie wozi się kontenerów, bo to się nie opłaca

14 listopada 2017 | Autor: AB
PODZIEL SIĘ

Porty w Szczecinie i Świnoujściu nie realizują tranzytu towarów ze Skandynawii na południe Europy, ponieważ zły stan „Nadodrzanki” nie pozwala uruchamiać pociągów intermodalnych. Rafał Zahorski, ekspert ds. TSL tłumaczy skutki zaniedbań infrastruktury kolejowej w województwie zachodniopomorskim.

Fot. Marek Mosiński

W pierwszej wypowiedzi Rafał Zahorski poinformował, że linia nr 273 powstała jako linia dowozowa dla zespołu portowego Szczecin Świnoujście. W związki z jej degradacją oraz brakiem planów modernizacji, pod znakiem zapytania jest rozwój portów morskich w województwie zachodniopomorskim.

W kolejnym nagraniu ekspert tłumaczy, jakie są skutki ograniczenia ruchu na „Nadodrzance”.

- Kiedyś w portach Szczecin i Świnoujście był potężny tranzyt z Czech, Słowacji i Austrii. Na „Nadodrzance” średnia prędkość pociągów aktualnie wynosi 20 km/h. W Niemczech pociągi towarowe jeżdżą zaś z prędkością 60-80 km/h. To powoduje, że cały tranzyt ze Skandynawii idzie do portów niemieckich. W tej chwili największym portem kontenerowym dla zachodniej Polski jest Hamburg – mówi Zahorski.

 

PODZIEL SIĘ