Rząd powinien rozważyć dalszą przyszłość PKP S.A.

Rząd powinien rozważyć dalszą przyszłość PKP S.A.

17 listopada 2017 | Autor: AB
PODZIEL SIĘ

Juliusz Engelhardt, wiceminister ds. kolei w latach 2008-2010 jest zdania, że Grupą PKP można zarządzać bez tworzenia nowych przepisów, chyba, że rząd będzie się upierał na wdrożenie zarządzania holdingowego – wówczas PKP S.A. powinna dostać nowe kompetencje. O ile będzie sens dalszego jej funkcjonowania.

Fot. Marek Mosiński

Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury i budownictwa oraz Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A. zapowiadają wprowadzenie nowego modelu zarządzania Grupą PKP – na sposób holdingowy, aby scentralizować władzę nad spółkami. W Polsce nie ma jednak przepisów regulujących zarządzanie holdingiem. Juliusz Engelhardt nie jest przekonany do konieczności tworzenia spec-instrumentów prawnych do zarządzania Grupą PKP.

– Narzędzia do zarządzania holdingiem były potrzebne w roku 2001, kiedy utworzono Grupę PKP i gdy trzeba było nią jednolicie zarządzać, i może jeszcze w 2008 r. Dzisiaj sytuacja jest już inna i nadszedł czas, aby zastanowić nad przyszłością spółki PKP S.A. Nie spodziewam się, że sama spółka pochyli się nad sobą, ale rząd powinien rozważyć koncepcję jej dalszego funkcjonowania, zwłaszcza w kontekście działalności PKP PLK – mówi Engelhardt.

– Kiedy kolejowe grunty zostaną przekazane PLK, to ta spółka stanie się faktycznym zarządcą infrastruktury kolejowej. Czy będzie sens utrzymywania PKP S.A.? Wkrótce zostanie spłacone historyczne zadłużenie spółki. Większość kolejarskich mieszkań sprywatyzowano. W spółce - matce pozostaną mniej znaczące grunty oraz udziały w niektórych spółkach jak PKP Intercity, PKP LHS czy Natura Tour. Trzeba pochylić się nad strategiami właścicielskimi dla tych spółek i odpowiedzieć na pytanie, co dalej z PKP Intercity, co dalej z PKP LHS – proponuje były podsekretarz stanu ds. kolei w resorcie infrastruktury.

Zdaniem Juliusza Engelhardta zarządzanie spółkami w Grupie PKP na poziomie właścicielskim jest zarządzaniem typu holdingowego, z wystarczającymi instrumentami prawnymi zawartymi w Kodeksie spółek handlowych. Natomiast w Polsce nie ma kultury ani ram prawnych do zarządzania spółkami zależnymi typu koncernowego, z uniami personalnymi, swobodnym i nieopodatkowanym transferem zysków oraz ze swobodnym transferem kapitałów pomiędzy spółkami.

– W tej sytuacji, gdyby rzeczywiście rząd zgodził się z postulatem wdrożenia jednolitego - i dodajmy scentralizowanego - zarządzania istniejącą Grupą PKP, spółka PKP S.A. musiałaby by zostać wyposażona w większe kompetencje zarządcze w porównaniu z istniejącymi. Tylko czy dla jednej spółki powinno się psuć Kodeks spółek handlowych? Myślę, że po przeanalizowaniu problemu rząd się na to nie zgodzi – uważa były minister.
 

W 2008 r., kiedy Juliusz Engelhardt pełnił funkcje wiceministra, powstały próby stworzenia przepisów z zakresu zarządzania holdingowego, ale zostały utrącone w sejmowej Komisji Infrastruktury. Podobnie było z czymś, co dzisiaj nazywa się wspólnym biletem. Przedłożenie rządowe przewidywało utworzenie spółki Bilety Kolejowe, która miała zająć się tym tematem. Zabrakło woli politycznej i oba projekty zostały odrzucone głosami ówczesnej opozycji.

Wykorzystane w tekście cytaty pochodzą z wywiadu z Juliuszem Engelhardtem, który ukazał się w październikowym wydaniu „Kuriera Kolejowego”. Dziekan komentuje w nim m.in. nową strategię PKP S.A. oraz ocenia proces usamorządowienia Przewozów Regionalnych.

PODZIEL SIĘ