W. Jurkiewicz: brak zaplecza przemysłowo-logistycznego na Odolanach to błąd

W. Jurkiewicz: brak zaplecza przemysłowo-logistycznego na Odolanach to błąd

22 listopada 2017 | Źródło: ZNPK
PODZIEL SIĘ

Propozycja władz warszawskiej dzielnicy Wola ograniczająca prędkość samochodów ciężarowych do 30 km/h oraz jednoczesny zakaz ruch w godzinach 20.00-8.00 to kolejna odsłona walki o to, czy stolica będzie miała zaplecze przemysłowo-logistyczne dla dużych inwestycji infrastrukturalnych i kubaturowych. Wojciech Jurkiewicz, prezes zarządu Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych krytykuje decyzję zaprzestania budowy stacji przeładunkowej i obwinia władze dzielnicy za zaistniałą sytuację, zarzucając im wydanie pozwoleń na budowę osiedli mieszkaniowych na terenie przemysłowym.

Fot. Rafał Wilgusiak

O pomyśle budowy stacji przeładunkowej pisaliśmy już na początku obecnego roku. Z jednej strony - trudno się dziwić irytacji mieszkańców Woli, którym ciężarówki mącą spokój, a wszechobecny kurz wdziera się w każdy zakamarek mieszkania. W końcu w folderach reklamowych, które zachęciły ich do zakupu własnego lokum w tej okolicy z pewnością nie figurowały ciężarówki, tylko pojedyncze, kompaktowe samochody rodzinne. W tle zaś zapewne pojawiła się obfita zieleń, a nie betoniarnie czy skład kruszyw. To nie nikt inny jak władze dzielnicy Wola wydawały pozwolenia na budowę osiedli mieszkaniowych w dzielnicy przemysłowej i wspólnie z deweloperami obiecywały najlepszą w Warszawie lokalizację własnego mieszkania. Dzisiaj sytuacja jest taka, że osiedla wypełniły się mieszkańcami, a władze Woli z pewną dozą hipokryzji rozpoczynają walkę o poprawę sytuacji mieszkańców – mówi Wojciech Jurkiewicz, prezes zarządu Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

Odolany z punktu widzenia historycznego należy traktować jako logistyczno-przemysłowe zaplecze Warszawy. Dojazd pociągami z kruszywem w rejon Odolan oznacza, że na trasach wlotowych do Warszawy pojawia się tysiące ciężarówek mniej.

– Ponadto – o czym mało kto pamięta, a o czym przypominał uznany urbanista G. Buczek z Politechniki Warszawskiej – niska, przemysłowa zabudowa rejonu Odolan stanowi od Zachodu naturalny klin napowietrzający Warszawę. Jak się go zabuduje, to walka ze smogiem będzie jeszcze trudniejsza – przekonuje prezes ZNPK.

Na początku bieżącego roku PKP PLK zaplanowała na swoim terenie na Odolanach realizację dwóch ogólnodostępnych, publicznych ładowni. Pomysł ten jednak upadł, a alternatyw jak nie było tak nie ma. Pozostaną co prawda bocznice i ładownie po wschodniej stronie Wisły (Warszawa Wschodnia, Warszawa Praga, Warszawa Rembertów), ale ich możliwości przeładunkowe są ograniczone, a w dodatku oznaczałoby to bardzo duże obciążenie dla i tak już zakorkowanych mostów w kierunku Centrum, Żoliborza czy Mokotowa.

­– Może się więc okazać, że wbrew interesowi mieszkańców aktywność władz warszawskiej Woli przyczyni się do wzrostu ruchu ciężarowego w Warszawie i na drogach dojazdowych oraz związanych z tym uciążliwości, takich jak zapylenie czy hałas, zagrożenie bezpieczeństwa i korki – przestrzega Wojciech Jurkiewicz.

PODZIEL SIĘ