Trakcja PRKiI – czyżby odreagowanie?

Trakcja PRKiI – czyżby odreagowanie?

04 grudnia 2017 | Autor: Marcin Zieliński
PODZIEL SIĘ

Jednym z najsilniej rosnących dziś walorów jest Trakcja, od początku sesji notowań na GPW akcje tej spółki wzrosły o ponad 3,6 proc. przy obrotach przekraczających 400 tys. zł w pierwszej połowie dnia.

Fot. Trakcja PRKiI

W ostatnich tygodniach akcje tej spółki należały do najsilniej przecenianych walorów. Od początku roku akcje tej spółki straciły 47 proc. Zachowanie akcji Trakcji oraz dla porównania wykres indeksu Wig 20 pokazuje wykres poniżej.

Źródeł spadku należy doszukiwać się we wzroście cen materiałów używanych przez spółkę przy realizacji zleceń oraz wzrostu płac, co może się przełożyć na spadek rentowności spółki w 2018 r. mimo znacznych zleceń na realizację inwestycji w obszarze infrastruktury kolejowej.

Notowania akcji spółki osiągnęły dno pod koniec listopada. Teraz możemy zaobserwować odreagowanie na spadki, spółka jest jednym z najsilniej rosnących walorów. Popatrzmy jednak na te akcje inaczej. Trakcja fundamentalnie utrzymuje i zwiększa portfel zleceń. O ile wzrost kosztów materiałów i pracy nie przełoży się na spadek rentowności robót to spółka może pokazać bardzo dobre wyniki finansowe. A wtedy być może akcje Trakcji będą jednymi z najatrakcyjniejszych walorów roku 2018. Co urosło musi spaść, a co spadło… no właśnie, zobaczymy.

Autorem artykułu jest Marcin Zieliński, ekonomista, absolwent wydziału finansów i bankowości SGH w Warszawie, inwestor w akcje i udziały spółek publicznych i niepublicznych, uczestniczył w transakcjach fuzji i przejęć, w tym w zakupie banku BISE przez Grupę DnB NORD, doradzał zarządom spółek kolejowych przy ekspansji zagranicznej. Przez 15 lat pracował w renomowanych międzynarodowych instytucjach finansowych takich jak Raiffeisen Bank Polska, ING Bank Śląski, Bank DnB NORD, był partnerem w domu inwestycyjnym Dąbrowski Finance (obecnie Michael Strom).

PODZIEL SIĘ