Jak powinna wyglądać docelowa polska sieć kolejowa?

Jak powinna wyglądać docelowa polska sieć kolejowa?

13 kwietnia 2018 | Autor: Łukasz Kuś
PODZIEL SIĘ

Polska nie potrafi zdiagnozować potrzeb transportowych gospodarki i opracować strategii rozwoju transportu, która by odpowiadała na wyzwania związane z rozwojem gospodarki. Realizuje się tylko projekty transkontynentalne.

Fot. Filipbb Wikimedia Commons

Dotychczas modernizacja polskich linii kolejowych oparta była na dokumentach Wieloletni Program Inwestycji Kolejowych oraz Krajowy Program Kolejowy. Polska potrzebuje jednak określenia jaki powinien być docelowy kształt sieci infrastruktury szynowej. Programy te określały jednak strategię nadrabiania zaległości na kolei a nie jej perspektywicznego rozwoju. Przyszłe plany inwestycyjne PLK powinny wyjść na przeciw potrzebom branży logistycznej.

Jeżeli mówimy o perspektywie 2040 r. to być może również sektor kolejowy powinien zacząć myśleć o docelowym kształcie sieci kolejowej, czyli jak te linie mają być logicznie poukładane. Obecnie brakuje np. szlaku łączącego Trójmiasto z Lublinem. To przykład niedostatków sieci, która była projektowana przez cara i ministra Kwiatkowskiego. Czy ta sieć odpowiada potrzebom polskiej gospodarki? Uważam, że nie — powiedział Michał Litwin, sekretarz biura zarządu Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych podczas Forum Transportu Intermodalnego Fracht 2018.

Polska kolej nie ma szybkich połączeń nawet na szlakach łączących stolice sąsiadujących województw, np. Kielce i Lublin, albo Łódź i Poznań. To jest wyzwanie dla Polski.

— Strategia rozwoju transportu powinna odpowiedzieć na pytanie jak polska sieć kolejowa powinna docelowo wyglądać. Powinno powstać coś analogicznego do transportu drogowego. Polska ma od lat 60-tych wizję sieci dróg ekspresowych i autostrad. Natomiast linie kolejowe otrzymaliśmy w spadku po zaborcach i nie ma planów jej rozbudowy — dodał przedstawiciel ZNPK.

Jedyną długoterminową strategią rozwoju transportu, którą realizuje Polska jest obecnie unijna Biała Księga Transportu, która określa cele dla państw członkowskich. 

— Wszystko co się wydarzyło w Polsce w transporcie w ciagu ostatnich kilkunastu lat jest pokłosiem strategii unijnej. Martwi mnie to, że nie mamy żadnej strategii krajowej. Nie jesteśmy wstanie wymyślić niczego swojego, dlatego modernizujmy główne korytarze transkontynentalne, bo tego wymaga Unia. Ale taka strategia nie została wymyślona dla potrzeb polskiej gospodarki. Trochę lepiej jest jeśli chodzi o inwestycje drogowe, które są bardziej nośne politycznie — powiedział Jakub Majewski, prezes fundacji ProKolej. 

W Polsce nie ma generalnego planu modernizacji linii kolejowych, brakuje też analizy zasadności inwestycji.

— Ktoś wymyślił sobie, że będziemy budować największe rzeczy na świecie. Budujemy Centralny Port Lotniczy, centralny port morski i centralną wypożyczalnię rowerów. To też jest jakaś strategia. Być może kolejarze też powinni wymyślić coś centralnego np. centralne składowisko węgla albo centralną lokomotywownię. Każdy resort wymyśla sobie centralną inwestycję ale one nie są skoordynowane i nie mają miejsca w strategii ogólnej, która powinna być najpierw określona a my robimy odwrotnie — dodał Majewski. 

Relacje z Forum Transportu Intermodalnego FRACHT 2018 oraz prezentacje prelegentów zostaną udostępnione od 13 kwietnia na stronie forum-fracht.pl.

PODZIEL SIĘ