KZŁ Bydgoszcz liczą na rozwój elektromobilności w Polsce

KZŁ Bydgoszcz liczą na rozwój elektromobilności w Polsce

09 lipca 2018 | Autor: Łukasz Kuś
PODZIEL SIĘ

Perspektywy rozwoju stacji ładowania e-samochodów skłaniają polski przemysł do inwestowania w produkcję ładowarek. Spółka KZŁ Bydgoszcz wprowadziła na rynek urządzenia do ładowania samochodów prądem zmiennym trójfazowym 44 kW. Bydgoska spółka opracowuje też urządzenie na prąd stały.

Fot. KZŁ Bydgoszcz

Nasze ładowarki, które nazwaliśmy ecoMOTO spełniają wymogi wdrożonej już ustawy o elektromobilności a ponadto umożliwiają ładowanie dużą mocą tj. 2 x 22kW oraz 50kW w przypadku ładowarki na prąd stały (DC), którą aktualnie przygotowujemy. Dostępność takiej mocy, jeśli pozwala na to infrastruktura lokalna, pozwoli na naładowanie do pełna przeciętnego auta w ciągu 2,5 godzin zaś ze stacji stałoprądowej w niecałą godzinę. Należy jednak mieć na uwadze, że w trasie zazwyczaj doładowuje się samochody elektryczne, natomiast ładowanie do pełna najczęściej odbywa się w domu w godzinach nocnych – wyjaśnił Krzysztof Wysocki, dyrektor ds. marketingu KZŁ Bydgoszcz.

Stacje ładowania ecoMOTO oraz ecoMOTOhome oferowane przez bydgoską spółkę przeznaczone są do instalacji w każdym miejscu zapewniającym możliwość zasilania mocą 25,6kW lub 44kW. Stacja wolnostojąca ecoMOTO instalowana będzie podobnie jak obecnie instalowane są parkomaty tj. w ciągu ulic oraz na parkingach zamkniętych. KZŁ Bydgoszcz będą oferować urządzenia przystosowane do wszystkich trzech funkcjonujących obecnie w Europie standardów stacji szybkiego ładowania. W pierwszej kolejności jednak spółka oferuje ładowarki na prąd przemienny.

– Nasze działania skupiliśmy na ładowarkach korzystających z prądu przemiennego, rozwiązanie to jest najbardziej optymalne do powszechnego zastosowania. Ich gabaryty oraz wymagania instalacyjne pozwalają na montaż w lokalizacjach o ograniczonej powierzchni (np. garaże podziemne, parkingi w centrach miast) i  tradycyjnej infrastrukturze sieci energetycznej. Ładowarki dużej mocy tj powyżej 44kW pracują już na prądzie stałym (DC) a to wymaga specjalnej infrastruktury oraz bardzo drogich urządzeń, ponadto nie wszędzie tak duża moc jak 350kW będzie możliwa do zapewnienia. Koszt budowy takiej stacji, nowych linii energetycznych, stacji trafo o tak potężnej mocy jest kilkadziesiąt razy wyższy niż instalacja stacji średniej prędkości ładowania – powiedział Krzysztof Wysocki.

PODZIEL SIĘ