Przepis o dwóch maszynistach przy jeździe 160 km/h jest nieżyciowy

Przepis o dwóch maszynistach przy jeździe 160 km/h jest nieżyciowy

07 września 2018 | Autor: Łukasz Kuś
PODZIEL SIĘ

Obowiązek prowadzenia pociągu jadącego z prędkościami rzędu 130 – 160 km/h przez dwóch maszynistów w przypadku pojazdów niewyposażonych w ETCS jest nieżyciowy – uważają uczestnicy Debaty z Kurierem.

Fot. Adam Brzozowski

Obecnie, zgodnie z rozporządzeniem ministra właściwego ds. transportu w pociągach jadących powyżej 130 km/h w których nie ma systemu ETCS obowiązkowa jest dwuosobowa obsada maszynistów. Z powodu braku wystarczającej liczby maszynistów zdarza się, że tabor przystosowany do prędkości maksymalnej 160 km/h jedzie 130 km/h na liniach, na których obowiązują wyższe prędkości. Tak jest w przypadku niektórych pociągów dalekobieżnych na linii nr 1 i na linii Warszawa – Berlin. Efektem jest wydłużenie czasu jazdy pociągów nawet o 20-30 minut.

– Kilka lat temu w PKP Intercity analizowaliśmy kwestię, czy pociąg może jeździć 160 km/h w obsadzie z jednym maszynistą. Miała być wyznaczona około 50-osobowa grupa losowo wybranych maszynistów, którą obejmowały by badania na szybkość reakcji. Wtedy jednak nie było przepisu o ETCS – zauważył Jacek Kosiński, prezes spółki CS Natura Tour.

Przepis o obsadzie pociągów budzi sporo wątpliwości, nie ma bowiem dowodów na to, by poprawiał bezpieczeństwo ruchu, a niektórzy maszyniści wręcz twierdzą, że dwuosobowa obsada stanowi utrudnienie.

– Nie wiadomo na jakiej podstawie wprowadzono obowiązek asysty drugiego maszynisty. Podobno w latach 80-tych przeprowadzono jakieś badania psychofizyczne. Zadałem sobie trud i dotarłem do tych badań. Faktycznie w 1978 przeprowadzono badania szybkości reakcji maszynisty w pociągu jadącym 160 km/h. Jaki był wniosek z tych badań? Nie ma żadnych przeszkód, by pociąg był prowadzony przez jednego maszynistę przy tej prędkości – powiedział Piotr Macioszek, wiceprezes Izby Gospdoarczej Transportu Lądowego.

– Ja osobiście zgadzam się, że taki pociąg można prowadzić w pojedynkę. Powiem więcej z osobistego doświadczenia wiem, że mi druga osoba w kabinie przeszkadza., bo zajmuje się nie tym co trzeba. Natomiast fakt, że w 2003 r. wprowadzono takie rozporządzenie to prawdopodobnie skutek nacisków strony społecznej – powiedział Jacek Kosiński.

Rezygnacja z obowiązku asysty drugiego maszynisty może być tematem kontrowersyjnym, jednak zdaniem uczestników debaty, taki krok nie tylko pozwoli przyspieszyć pociągi, ale może tez poprawić bezpieczeństwo.

Statystyki zdarzeń i wypadków na kolei w tym niezatrzymania się przed semaforem, niezatrzymania się na przystanku wskazują, że częściej dochodzi do nich przy dwuosobowej obsadzie – wskazuje prezes CS Natura Tour.

PODZIEL SIĘ