Port Lotniczy Modlin wbrew warunkom ustanawia rekordowe wyniki

Port Lotniczy Modlin wbrew warunkom ustanawia rekordowe wyniki

12 lutego 2019 | Autor: RD
PODZIEL SIĘ

Od półtora roku warszawski port nie inwestuje, bo nie ma zgody udziałowców. W tym roku może stracić płynność finansową – pisze „Puls Biznesu”. W 2018 roku Modlin obsłużył ponad 3,081 mln pasażerów. To o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Tymczasem średni wzrost ruchu na polskich lotniskach wyniósł 15,3 proc. Jednocześnie w styczniu port odprawił 234 476 podróżnych rozpoczynjąc nowy rok najlepszym styczniem w historii portu.

Fot. MPL Warszawa Modlin

– Nie rośniemy, bo od półtora roku PPL, nasz udziałowiec, blokuje inwestycje. Już w tym roku możemy mieć problemy z płynnością finansową – mówi Marcin Danił, wiceprezes portu Warszawa Modlin. PPL, czyli Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” to zarządca m.in. Lotniska Chopina w Warszawie, największego portu w kraju.
Modlin chce wyemitować obligacje o wartości 60 mln zł, co pozwoliłoby sfinansować rozbudowę terminala, budowę trzech nowych płyt postojowych i remont dotychczasowych. Na to jednak nie zgadza się PPL, twierdząc, że inwestycje na podwarszawskim lotnisku służą tylko jednemu przewoźnikowi – Ryanairowi. Plan B to budowa tańszego terminala za 48 mln zł i sfinansowanie inwestycji kredytem bankowym. Decyzję w tej sprawie udziałowcy, w tym także Agencja Mienia Wojskowego, mają podjąć po zakończeniu analizy due dilligence, którą przeprowadza EY.
– Due dilligence pokaże, że spadła wartość spółki – dodaje Danił w rozmowie z „PB”. W latach 2018-2018 zysk EBITDA portu lotniczego w Modlinie wyniósł 10 mln zł. Jak pisze gazeta, w tym może spaść do 5 mln zł. – W ten sposób PPL będzie mógł przejąć port za nierynkową kwotę lub doprowadzi nas do upadłości – twierdzi wiceprezes Modlina.
Mariusz Szpikowski, prezes PPL, nie zgadza się z zarzutami zarządu portu w Modlinie. – Port w Modlinie obsługuje 3 mln pasażerów, ma infrastrukturę wykorzystaną prawie w 100 proc. i przynosi straty; prawdopodobnie ze względu na niekorzystną umowę z Ryanairem, która obowiązuje do 2023 roku – mówi szef PPL, cytowany przez „PB”.
– Obwinianie PPL za blokadę inwestycji to wygodna wymówka – dodaje Szpikowski. Twierdzi, że PPL był gotów dokapitalizować port w Modlinie kwotą „co najmniej 100 mln zł”, ale marszałek Mazowsza (kolejny z udziałowców) zażądał jednocześnie przejęcia przez PPL poręczeń, na co spółka nie wyraziła zgody.
Mimo problemów pasażerowie coraz częściej wybierają port w Modlinie. – To stała tendencja od wielu miesięcy. Dla podróżnych z centralnej i północno-wschodniej Polski nasze lotnisko to często port pierwszego wyboru. Wygodny i szybki dojazd czy możliwość skorzystania z dobrej bazy handlowo-gastronomicznej to główne atuty Modlina – mówił niedawno portalowi Rynek Lotniczy Leszek Chorzewski, p.o. prezesa spółki MPL Warszawa/Modlin.
Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa/Modlin działa od 2012 roku. Od lat systematycznie notuje wzrost odprawionych pasażerów. Rekordowy pod tym względem okazał się 2018 rok, w którym z portu skorzystało blisko 3,1 mln pasażerów. Lotnisko jest w pierwszej piątce regionalnych portów w Polsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów.

PODZIEL SIĘ