Kolej Beskidzka – czyli o co chodzi?

Kolej Beskidzka – czyli o co chodzi?

18 czerwca 2019 | Źródło: Stowarzyszenie Kolej Beskidzka
PODZIEL SIĘ

Jak wynika z założeń Komisji Europejskiej , w perspektywie najbliższych 25 lat ograniczenie ruchu samochodowego będzie bezwzględnie konieczne. Bez takiego działania zatory drogowe sparaliżują miasta, normy hałasu będą powodować uciążliwości, a koszty usuwania wypadków drogowych będą nie do udźwignięcia przez budżety samorządów.

Fot. Stowarzyszenie Kolej Beskidzka

Z tego powodu Komisja Europejska zaleciła, by wszędzie tam, gdzie istnieją zdegradowane linie kolejowe przywracać ich funkcjonalność, włączać je w system transportowy, docelowo czyniąc z tych szlaków kolejowych główną oś transportową, która będzie uzupełniana transportem busowym oraz samochodami.

Przed pięcioma laty powołano do życia Stowarzyszenie Kolej Beskidzka. Dlaczego?

Właśnie dlatego, by głośno przypominać, że rozwój – to nie bierne realizowanie społecznych potrzeb „tu i teraz”, ale przede wszystkim długofalowa wizja wychodząca naprzeciw zmieniającemu się otoczeniu i temu, jakie ono stawi wyzwania w przyszłości. Mądre samorządy już dzisiaj odbudowują kolej, nierozsądne, satysfakcjonują się byle kilometrem kolejnej drogi, która dziś w dobie wszechobecnych samochodów wydaje się być rozwiązaniem wystarczającym. Mówimy NIE takiemu podejściu!. Unijne środki na transport szynowy są od lat inwestowane wyłącznie w dużych miastach. Aglomeracje stają się rzeczywistymi beneficjentami środków pomocowych. Wielkie miasta przygotowują się na ograniczenie transportu indywidualnego, podczas, gdy czujność włodarzy „Polski lokalnej” usypia się jedną czy drugą promesą na odbudowę lokalnych dróg. Dzisiaj nie wiemy, jakie rozwiązania zostaną wdrożone w celu ograniczenia transportu samochodowego, może będzie to większa akcyza na paliwo, powodująca jego podrożenie?, może to będą zakazy wjazdów do centrów miast?, być może inne rozwiązania. Nie chcemy zastać rzeczywistości, w której nasze dzieci i wnuki będą żyć w regionie niedostępnym, w którym mobilność i przemieszczanie się będą ograniczone. Chcemy, aby możliwość szybkiego przemieszczania się do szkoły, pracy, służby zdrowia była dostępna tak samo, jak dla innych naszych rodaków.
Dlatego, jeśli słyszycie, że „w dobie, kiedy w każdym gospodarstwie są dwa lub więcej samochody, rozwijanie kolei nie ma sensu”, wiedzcie, że to MIT.

W związku z powyższym Stowarzyszenie podjęło działania na wielu płaszczyznach w celu:

  • przywrócenia znaczenia linii kolejowej nr 97 na odcinku Żywiec–Sucha Beskidzka w systemie publicznego transportu zbiorowego subregionu śląsko-małopolskiego, przywrócenia regularnych pasażerskich połączeń kolejowych, poprawy stanu technicznego linii kolejowej;
  • przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu na skutek zmniejszenia dostępności komunikacyjnej mieszkańców oraz ograniczenia ich mobilności;
  • promocji walorów krajobrazowych Żywiecczyzny, zwiększenia dostępności turystycznej regionu;
  • promowania kolei i systemu zrównoważonego transportu zbiorowego.

Część założeń została już zrealizowana (m.in. powstrzymanie planów likwidacji linii Żywiec – Sucha Beskidzka, opracowanie studium wykonalności rewitalizacji linii, umieszczenie linii w planach transportowych oraz przywrócenie połączeń sezonowo-weekendowych, zapoczątkowanie i organizacja cyklicznych imprez promocyjnych), jednak głównym celem Stowarzyszenia jest pełna rewitalizacja linii kolejowej Żywiec – Sucha Beskidzka.

W uznaniu zasług dla działalności na rzecz społeczności lokalnej, członkowie zarządu Stowarzyszenia „Kolej Beskidzka” – Piotr Jodłowiec oraz Hubert Maślanka zostali odznaczeni przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Brązowymi Krzyżami Zasługi.

Wręczenie odznaczeń odbyło się 14 czerwca 2019 r. podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej w Żywcu, w ramach rozpoczynających się Dni Żywca.