Ilu maszynistów poprowadzi pociąg towarowy z Przemyśla do Szczecina w jedną stronę?

Ilu maszynistów poprowadzi pociąg towarowy z Przemyśla do Szczecina w jedną stronę?

17 lipca 2019 | Autor: Marcin Zieliński | Źródło: Kurier Kolejowy
PODZIEL SIĘ

W przypadku narodowego przewoźnika towarowego jest ich trzech, w każdą stronę. Maszynista wsiada do lokomotywy, rusza i po czterech godzinach musi go zmienić drugi, który czeka na pociąg, ale ten pierwszy musi wrócić do domu, albo jakimś pociągiem, albo w skrajnych przypadkach pracodawca wysyła po niego samochód.

Fot. Archiwum KK

W zeszłym tygodniu narodowy przewoźnik towarowy zaprosił nas na testowanie nowoczesnej lokomotywy Vectron, i jak na kolejarzy przystało pojechaliśmy do Chojnowa busem. I to właśnie jest ciekawe. Busa prowadziło na zmianę dwóch kierowców. Na zmianę, każdy z nich logował się do systemu kontroli pracy potem ruszał, potem się zmieniali. Bus ruszył z Warszawy do Chojnowa o 5:00 rano, wróciliśmy ok 20:30. Stąd zmiany były czymś naturalnym i jadąc tym busem dziennikarze mogli czuć się bezpiecznie. Każdy z kierowców mógł odpocząć i się zregenerować.

A czy maszyniści tak samo by nie mogli? Obowiązuje ich ten sam kodeks pracy. W przypadku firm kolejowych, których znaczącym akcjonariuszem jest skarb państwa mamy ponadzakładowy układ zbiorowy pracy, który wyznacza ramy pracy kolejarzy u pracodawców, którzy są należą w części do Skarbu Państwa.

Sam się zastanawiam czy w tak długą trasę nie mogłoby pojechać dwóch maszynistów, którzy by się zmieniali na trasie. Odpoczęliby w hotelu w Szczecinie i wrócili do Przemyśla następnego dnia. Proste. Nie dla wszystkich. Uważam, że w zakresie prawa pracy i regulacji prawa wewnętrznego pracodawców powinniśmy postawić na intuicyjne, racjonalne rozwiązania. Może warto wprowadzić zmiany w sposobie pracy maszynistów u państwowych i prywatnych przewoźników.

Ponadzakładowy układ zbiorowy pracy daje przywileje kolejarzom, na jego podstawie mają zniżki na podróże pociągiem, bez względu na przewoźnika oraz inne przywileje. Jednak powoduje też ograniczenia. Ponadzakładowe układy zbiorowe pracy to nie tylko specyfika kolei, są też w innych branżach np. w energetyce.

Osobiście uważam, że dialog społeczny prowadzony przez pracodawców w spółkach kolejowych z pracownikami reprezentowanymi przez związki zawodowe powinien mieć na celu między innymi uproszczenie rozwiązań w ponadzakładowym układzie zbiorowym pracy.

Moim zdaniem warto zaprosić pracodawców i związki zawodowe na debatę o zmianach w ponadzakładowym układzie zbiorowym pracy, ale takich które uprościłyby działalność pracodawcom, ale dawałyby też ochronę i komfort pracy pracownikom. Media branżowe takie jak kurierkolejowy.eu mogą być platformą wymiany poglądów na ten temat oraz zbliżać obydwie strony dialogu społecznego. Ponadto na naszych łamach mogą wypowiedzieć się eksperci między innymi do spraw prawa pracy, a ich wypowiedzi będą dostępne dla każdego.

 

PODZIEL SIĘ