Wiedza i doświadczenie niezbędne dla stworzenia dobrego symulatora

Wiedza i doświadczenie niezbędne dla stworzenia dobrego symulatora

26 września 2019 | Źródło: Kurier Kolejowy
PODZIEL SIĘ

Rozmowa Kuriera Kolejowego z Maciejem Szłapczyńskim, zastępcą dyrektora ds. badań i rozwoju, kierownikiem projektu w Autocomp Management Sp. z o.o.

Fot. Autocomp

Kurier Kolejowy (KK): Czym jest dla Pana praca w firmie Autocomp Management?

Maciej Szłapczyński: Jest sposobem na spełnienie zawodowych ambicji. Autocomp to „rodzina” która powiększa się z roku na rok. W firmie przeszedłem każdy szczebel pracownika więc dokładnie znam potrzeby i system pracy w każdym z działów.

KK: Jak długo Pan pracuje w ACM?

Maciej Szłapczyński: Praktycznie od samego początku działalności spółki związanej z symulatorami kolejowymi  czyli około 9 lat

KK: Czym zajmuje się firma?

Maciej Szłapczyński: Firma ma bardzo szeroki zakres działalności poprzez szeroką kadrę zatrudnionych inżynierów. Podejmujemy różne wyzwania które powodują ciągły rozwój firmy. Sztandarowym produktem firmy są symulatory pola walki, strzelnicy, pojazdów kolejowych, ciężarowych i specjalnych typu ROSOMAK i innych, symulatory okrętów oraz prototypowych różnego rodzaju. Autocomp również uczestniczy w projektach edukacyjnych laboratoriów szkoleniowych oraz projektach badawczo-rozwojowych.  

KK: Czym dokładnie zajmuje się Pan w firmie ?

Maciej Szłapczyński: Jestem Kierownikiem Projektów związanych z produkcją symulatorów kolejowych a jednocześnie Zastępcą Dyrektora ds. badań i rozwoju co powoduje, że biorę udział w realizacji każdego projektu i pozyskiwaniu nowych projektów. Moim celem jest należyte wykonanie projektu w pełni satysfakcjonujące klienta jak i zespół uczestniczący w jego realizacji.

KK: Jeśli miałby pan wskazać największe osiągniecie?

Maciej Szłapczyński: Największym osiągnieciem firmy jest realizacja projektu dostawy sześciu symulatorów dla największego Centrum Szkoleniowego Maszynistów i Kandydatów na Maszynistów w Polsce CS Natura Tour. Dwa z dostarczonych symulatorów posiadają wizualizację dookólną 360 stopni w kabinie maszynisty. Dotyczy to symulatora lokomotywy SM42 6Dg jak i pojazdu technicznego WM15. Jest to fenomen na skalę Europejską?

Do tej pory realizowaliśmy projekty oparte na dostawie i uruchomienie trzech symulatorów rocznie. W roku 2019 wyprodukowaliśmy 8 symulatorów co świadczy o poprawie wydajności, rozwoju struktur firmy i systemu zarzadzania. Do dużego sukcesu firmy należy również zaliczyć dostawę symulatorów do PKP Intercity, POLREGIO i Kolei Mazowieckich.

KK: Co powoduje ze Pan wciąż ma tyle zapału i energii żeby realizować kolejne projekty

Maciej Szłapczyński: Możliwość ciągłego rozwoju i styczności z nowa technologia. Każdy projekt niesie za sobą wyzwania i problemy których rozwiązanie daje mi ogromną satysfakcje. Dotyczy to również wszystkich pracowników. Motywujemy się wzajemnie do działania i każdy kolejny sukces staje się motorem napędowym. Dzięki szerokiej działalności firmy pracownicy mogą poczuć się w skórze maszynisty, kierowcy lub żołnierza podczas szkolenia.

Niewątpliwie największe doświadczenie w systemach szkoleniowych opartych na symulacji mają firmy świadczące swoje usługi dla sektora obronnego. Do takich firm należy Autocomp, czy jest to pomocne w tworzeniu symulatorów szkoleniowych dla transportu drogowego i kolejowego?

Tak oczywiście. Jest to wspólna baza symulacji którą możemy przełożyć na każdy rodzaj pojazdu cywilnego lub wojskowego. Dzięki symulatorom wojskowym udało nam się zaistnieć na rynku już przeszło 30 lat temu. Wiadomo że rynek wojskowy jest trudny zważywszy na przeznaczenie symulatorów. Muszą one być niezwykle precyzyjne i odwzorowane w 100% tak aby każdy żołnierz mógł działać instynktownie podczas walki. To samo przełożyliśmy na rynek cywilny co charakteryzuje nasz produkt. Kabiny symulatorów kolejowych są bardzo dokładnie odwzorowane, co sprawia że osoba szkolona czuje się jak w rzeczywistym pojeździe.

Nabyliśmy niebywałe doświadczenie w projektowaniu, budowie i funkcjonalności symulatorów. Klient zawsze stanowił dla nas dodatkowe wsparcie i motywację do unowocześniani produktu.

KK: Tabor kolejowy to zarazem lokomotywy elektryczne i spalinowe, także manewrowe, elektryczne  trakcyjne i spalinowe zespoły trakcyjne, różnych marek i typów. Czy ta różnorodność stanowiła największą trudność przy tworzeniu symulatorów? Mówimy oczywiście o poważnych projektach oddających specyfikę każdego z pojazdów.

Maciej Szłapczyński: Każdy projekt jest na tyle różnorodny, że z należytą ciekawością starannością poznajemy kolejny pojazd. To daje nam poczucie rozwoju i poznania nowych rozwiązań również stosowanych w rzeczywistym taborze kolejowym. Myślę że każdy z nas marzył za dzieciństwa żeby jeździć ciężką lokomotywą jako maszynista. Zostało to do dzisiaj. Nasz produkt posiada na tyle uniwersalną budowę modułową że żaden typ pojazdu nie stanowi problemu. Przykładem może być ciężka lokomotywa spalinowa Amerykańskiej produkcji EMD która w ogóle nie występuje w Europie a mimo to byliśmy w stanie ją odtworzyć. Dodatkowo model dynamiki pojazdu dostosowany jest do każdego rodzaju pojazdów kolejowych w różnej konfiguracji. Układ wyświetlania obrazu odtworzyliśmy dla lokomotywy SM42 6Dg czyli w zakresie 360, zatem czekamy na lokomotywę z panoramicznym dachem

KK: Sporządzenie symulatora jednostki taborowej obecnie produkowanej wydaje się być mniejszym problemem z racji współpracy z producentami taboru. Często zamawiając nowy tabor zastrzega sobie w kontrakcie przygotowane zabudowy pod symulator. Jak ma się to do jednostek starszego typu, odległej już w czasie produkcji.

Maciej Szłapczyński: Obecnie nie stanowi to dla nas problemu. Mamy doświadczenie w tworzeniu symulatorów pojazdów które jeszcze nie wyjechały na prawdziwe tory. Miało to miejsce w przypadku budowy symulatora pojazdu trakcyjnego typu EN57 Al. (tygrys) dla POLREGIO. Kiedy my kończyliśmy symulator prawdziwy pojazd dopiero wyjeżdżał na jazdy próbne. Ta forma współpracy z producentami taboru kolejowego tj NEWAG czy PESA jest bardzo wdzięczna ze względu na pomoc którą jesteśmy w stanie pozyskać na etapie tworzenia logiki działania pojazdu, symulowania awarii czy dostępności samego pojazdu.

KK: W procesie szkolenia maszynistów istotne jest posługiwanie się rzeczywistymi liniami kolejowymi. Czy animacja wymaganych linii kolejowych napotyka na przeszkody w postaci uzyskania materiału wiernie oddającego realizm infrastruktury kolejowej, w tym warunki prowadzenia ruchu kolejowego?

Maciej Szłapczyński: Nasza wirtualna baza danych tras kolejowych zawiera już około 2500km odcinków. To ogromny zasób danych i materiałów pozyskanych na potrzeby digitalizowania odcinków kolejowych symulatora. Przez kilka lat nauczyliśmy się w jaki sposób nabywać pozwolenia i jak wykonać instalację sprzętu w lokomotywie jak i same nagranie by w żaden sposób nie ingerować w pracę maszynisty a pozyskany materiał była jak najbardziej zadowalający.

Osobiście zawsze w firmie powtarzam że najważniejsze jest aby mieć odblaskową kamizelkę gdziekolwiek będziemy wykonywali zdjęcia stacji kolejowych i budynków infrastruktury kolejowej.

KK: Istotne w szkoleniu maszynistów jest także posługiwanie symulacjami ruchu nawiązującymi do przypadków, które miały miejsce w nieodległej przeszłości, czy stanowi to problem dla producenta? Jak ważna w procesie tworzenia oprogramowania symulatora jest współpraca z Urzędem Transportu Kolejowego i zamawiającym ( ośrodkiem szkolenia)?

Maciej Szłapczyński: Współpraca jest dość ścisła i otwarta na potrzeby klienta. Każdy scenariusz można odtworzyć nawet ten najczarniejszy dla Polskiej Kolei. Należy pamiętać że przeznaczeniem symulatorów jest poprawa bezpieczeństwa na torach kolejowych więc osobiście uważam że współpraca z Urzędem Transportu Kolejowego jak i Ośrodkiem Szkolenia tj. Natura Tour jest niezbędna. Posiadają oni wykwalifikowaną kadrę która posiada wiedzę niezbędną do prawidłowego procesu tworzenia symulatora.

KK: Autocomp realizuje projekty symulatorów kompleksowo, nie tylko tworzy symulator, ale także instaluje go w obiekcie szkoleniowym partnera. Często powoduje to konieczność dokonywania korekt lub modernizacji budowlanych. Czy stanowi to większe wyzwanie, tworzy dodatkowe utrudnienia i konieczność posiadania dodatkowych umiejętności, uprawnień i doświadczenia?.

Maciej Szłapczyński: Zazwyczaj zależy to od specyfikacji projektu. Autocomp przy zawarciu umowy na dostawę symulatora zobowiązuje się również na czynne uczestnictwo w procesie projektowania, budowy czy adaptacji pomieszczeń do jego instalacji. Zazwyczaj proces ten składa się z wizji lokalnej jak i opracowaniu Szczegółowych Warunków Adaptacji pomieszczeń dla klienta. Ma to duże znaczenie w przypadku symulatorów z platformą ruchomą gdzie konieczne jest wykonanie odpowiedniego posadowienia w postaci fundamentu. Dlatego proces ten realizujemy od razu na początku trwania projektu tak aby wspólnie z klientem ustalić zakres i czas trwania prac.

W zakresie dostosowania lub budowy nowej infrastruktury również posiadamy duże doświadczenie. Na tyle wystarczające że możemy samodzielnie startować w przetargach jako generalny wykonawca łącznie z zaprojektowaniem i wybudowaniem budynku lub adaptacją pomieszczeń już w istniejącym budynku przeznaczonym na instalację symulatora.

 

Rozmowa z panem Maciejem Szłapczyńskim zamieszczona jest w specjalnym wydaniu Kuriera Kolejowego TRAKO 2019.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł Rozwiązania oparte na danych poprawią jakość kolei Rozwiązania oparte na danych poprawią jakość kolei
Następny artykuł Solaris zademonstruje przyszłość dróg elektrycznych Solaris zademonstruje przyszłość dróg elektrycznych