PIAST 2012 – udana impreza!

PIAST 2012 – udana impreza!

PODZIEL SIĘ

Pełen skład retro pociągu, który – w ramach II edycji imprezy „PIAST - pociągiem na koronację króla!” – przejechał z Poznania przez Wągrowiec i Skoki do Gniezna, to najlepszy dowód na rosnącą popularność tego typu imprez.

Fot. Bartłomiej Słomiński

Niezwykle malownicza trasa wiodąca z Poznania przez Wągrowiec, Skoki, Sławę Wlkp. do Gniezna cieszyła się ogromnym zainteresowaniem zarówno pasażerów jak i mieszkańców miasteczek położonych na trasie przejazdu. Wynikało to m.in. z samej idei przejazdu takiego pociągu, jak i z trasy – wiodła przez dwa nieczynne w ruchu pasażerskim odcinki: Rogoźno – Wągrowiec oraz Sława Wielkopolska – Gniezno.

Na królewską koronację

Skład zestawiony z parowozu Ol 49-69 z wolsztyńskiej parowozowni i czterech historycznych, dwuosiowych wagonów serii C oraz Ci (dwa wagony z otwartymi pomostami i dwa tzw. „boczniaki") bardzo szybko zapełnił się turystami i miłośnikami kolei, co jest kolejnym dowodem na wzrastające zainteresowanie tego typu wycieczkami.

Punktem kulminacyjnym imprezy było uczestnictwo w inscenizacji koronacji królewskiej Bolesława Chrobrego w Gnieźnie. Po drodze pasażerowie retro pociągu nie mogli oprzeć się pokusie fotografowania co ciekawszych miejsc.

Postój w Obornikach Wielkopolskich stał się okazją do ciekawego fotostopu podczas mijanki z pociągiem TLK. Po tym wydarzeniu skład retro ruszył w dalszą drogę do Wągrowca, aby uświetnić obchody Dni Wągrowca. Tu na pasażerów czekały kolejne atrakcje: zwiedzanie miasta wraz z przewodnikiem (w tym odwiedziny pocysterskiego klasztoru i jego podziemi), oraz możliwość obejrzenia tzw. bifurkacji,  czyli skrzyżowania rzek.

Szczyt zdobyliśmy

Sporo emocji przeżyli uczestnicy przejazdu, gdyż miejscami tory były na tyle zarośnięte, że  pociąg miał problemy z przyczepnością i podjazdem pod górkę. Jednakże dzięki pomysłowości maszynistów i podsypywaniu przez nich ziemi pod koła po kilkunastu minutach powolnej wspinaczki szczyt został zdobyty.

Dość liczna grupa wycieczkowiczów nie ukrywała także swojego zdziwienia, gdy okazało się że pociąg pomimo takich trudności był w stanie prawie pół godziny przed czasem zameldować się na klimatycznej, lecz zapomnianej stacji Gniezno Winiary. Nadmiar czasu i upał spowodowały „pielgrzymkę” pasażerów do pobliskiego supermarketu w celu uzupełnienia prowiantu.

Zgodnie z planem skład ruszył w kierunku stacji Gniezno mijając po drodze, często zaskoczonych niecodziennym widokiem, mieszkańców miasta.

Po dotarciu do celu wyprawy pasażerowie udali się na plac św. Wojciecha by uczestniczyć w historycznym widowisku, którego najważniejszym punktem była koronacja królewska.

Po zakończeniu inscenizacji podróżni wrócili do pociągu, aby już „standardową” i szybką trasą przez Pobiedziska dotrzeć ok. godz. 23 na dworzec główny w Poznaniu.

Głównym organizatorem imprezy, która odbyła się w sobotę 28 lipca był Instytut Rozwoju i Promocji Kolei, uruchamiający pociągi specjalne pod znakiem Markowego Produktu Turystycznego - TurKol.pl.

PODZIEL SIĘ